Plac Republiki, Erywań

Erywań, co zobaczyć w stolicy Armenii

Starszym Erywań (orm. Երևան) może kojarzyć z serią dowcipów o Radiu Erewań („Erewań” to obecnie niezalecana polska nazwa) lub ogólnie z jakimś prowincjonalnym miastem w sercu radzieckiej postapokalipsy. Prawda natomiast jest taka, że Erywań należy do najstarszych stale zamieszkanych miast i pomimo swojej nie tak odległej komunistycznej przeszłości to dobry obraz odradzającej się Armenii. Socrealistyczne centrum ze współczesną modernizacją wygląda bardzo europejsko, zresztą miasto nazywane jest Paryżem Wschodu.

Deptak w Erywaniu
Deptak w Erywaniu

Historia Erywania

Erywań został założony przez władcę Urartu w VIII wieku przed naszą erą jako warownia Erebuni (dokładniej w 782 p.n.e). Nazwa niewiele się zmieniła przez te 2800 lat. Dalej miasto dzieliło losy królestwa Urartu: stało się częścią państwa Medów, potem Persów. Erebuni wraz z miastem Tuszpa (dziś Wan w Turcji) był ważnym ośrodkiem satrapii Armenii. Gdy Aleksander Wielki w bitwie pod Gaugamelą w 331 r. p.n.e pokonał wojska perskie, satrapia armeńska przekształciła się w Królestwo Armenii. W II wieku p.n.e. królestwo to kwitło, zajmując obszar Azji Mniejszej, Syrii i Fenicji, tworząc Wielką Armenię. W tych czasach Erebuni, traktowane ironicznie jako miasto o perskim rodowodzie, straciło na znaczeniu.

Erywań chwali się swoją długą historią
Erywań chwali się swoją długą historią

Począwszy od IV wieku naszej ery Wielka Armenia traciła swoje ziemie na rzecz Rzymu i Persji, a później podbojów arabskich. Wówczas nazwa Erebuni została zamieniona na Yerevan. Ze względu na niewielkie znaczenie miasta w tamtym okresie, nie ma o nim wiele informacji. Natomiast warto dodać, że pod współczesnym Erywaniem znajduje się stanowisko archeologiczne twierdzy Erebuni, pochodzącej jeszcze z czasów królestwa Urartu. Choć o rozwoju w późniejszym okresie niewiele wiadomo, to między XVI a XVIII stuleciem Erywań wracał ze strony perskiej na osmańską i odwrotnie. W XIX wieku tereny te zajęli Rosjanie.

Uliczki Erywania
Uliczki Erywania

Przemiany w Rosji to także przemiany w Armenii. Rewolucję Październikową mieszkańcy Zakaukazia wykorzystali, by proklamować Zakaukaską Demokratyczną Republikę Federacyjną. Istniała od maja 1918 roku do listopada 1920 – szarpana sprzecznymi interesami zamieszkujących ją grup etnicznych, została łatwo zdobyta przez Armię Czerwoną. Czy potem było tylko gorzej? Trudno powiedzieć. Erywań ciągle był prowincjonalnym miastem, zaś jako stolica Armeńskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej zasługiwał na więcej, a to gwarantowało rozwój. Wybór Erywania na stolicę był raczej jedyną opcją patrząc na to, co zostało w republice. Dawne stolice jak Wan, Tars, Ani czy Kars znajdowały się w Turcji lub były nieznacznymi miastami, więc doprowadzenie ich do ładu wymagałoby olbrzymich nakładów. Jednocześnie do Erywania dotarło wielu Ormian, którzy uciekali przed tureckim pogromem, co spowodowało wzrost liczby ludności. Dodatkowo miasto znajdowało się w centrum Armenii.

Biedniejsza część miasta
Biedniejsza część miasta

Erywań i plan generalny

Radziecki architekt i urbanista, z rodu Ormianin, Aleksander Tamanian, opracował Plan generalny dla Erywania. Zakładało to przeobrażenie miasta o bałaganiarskiej zabudowie na nowoczesną metropolię na 150 tysięcy mieszkańców, z szerokimi arteriami komunikacyjnymi, parkami, budynkami rządowymi i dzielnicami mieszkaniowymi, na planie centralnym z koncentrycznymi układami zabudowy. W teorii brzmi dobrze. W praktyce w tym planie generalnym nie było miejsca na historyczne obiekty świadczące o długiej i bogatej, wielokulturowej historii: meczety i bazary, perską fortecę, kościoły i mosty. Ogromna strata. W Paryżu też dokonano wielkiego burzenia, ale przynajmniej oszczędzono liczne zabytki, tu ostały się nieliczne. Stąd właśnie też Erywań nazywa się czasem Paryżem Wschodu.

Uniwersytet Armeński
Uniwersytet Armeński

Erywań: Plac Republiki

Dziś można myśleć o tym z bólem serca, ale jednocześnie można docenić centralny plac i przejrzysty układ ulic. Socrealistyczna architektura nie jest tutaj może aż tak siermiężna. Zresztą uczciwie należy nadmienić, że kolejne ocalałe historyczne zabudowania zostały zniszczone w okresie boomu budowlanego w ostatnich dekadach. Dziś w pewien sposób zaś centrum zostało zrewitalizowane, broniąc się tym samym, jak choćby Plac Republiki, centralny plac Erywań, będący też jedną z ikon wielkiej przebudowy. Początkowo uważano, że nie da się zrealizować wizji architekta, ale ostatecznie się to udało. Pierwotnie plac nazywano placem Lenina. Został on też ponownie przebudowany w latach 50.

Plac Republiki
Plac Republiki

Przy placu jest siedem wielkich budowli z tufu wulkanicznego, stąd ich specyficzna kolorystka. Jeden z tych budynków to Muzeum Historii Armenii i Galeria Narodowa. Muzeum z pewnością warto zobaczyć, dobrze oddaje tutejszy punkt widzenia na rzeź i historię Ormian. Innym budynkiem jest hotel Marriott, poczta główna i ministerstwa. Przed muzeum znajduje się multimedialna fontanna. Nocą to właśnie ona, dosłownie, gra tu pierwsze skrzypce. Zwana także „tańczącą fontanną” przez pełną godzinę każdego letniego wieczora daje spektakl złożony z rozmaitych utworów muzyki klasycznej i filmowej. Naszym skromnym zdaniem, wrocławska fontanna multimedialna pozostaje w tyle za tą erywańską: większa rozmaitość efektów, lepsza synchronizacja, nagłośnienie, a także czas trwania „występu” daje niesamowity efekt. Widzieliśmy podobne atrakcje, w Dubaju robiła dobre wrażenie, w Barcelonie bardzo nas rozczarowała. Ta w Erywaniu jest naprawdę zgrabna i przemyślnie zaprogramowana, wciągająca.

Fontanna na Placu Republiki (Erywań)
Fontanna na Placu Republiki (Erywań)

Erywań: Kaskady

„To jeden z najdziwniejszych i najbardziej spektakularnych budynków muzealnych na świecie” – tak o Kaskadach w Erywaniu napisał w 2019 roku amerykański dziennik „New York Times”.

Kaskady w Erywaniu
Kaskady w Erywaniu

I coś w tym jest: monumentalne schody z fontannami, będące w rzeczywistości muzeum sztuki nowoczesnej Cafesjiana, zwieńczone obeliskiem ku czci 50-ciolecia istnienia Armeńskiej Socjalistycznej Republiki Radzickiej to połączenie o tyle zaskakujące, że pasujące do siebie. Tu warto dodać, że Kaskady można przejść na zewnątrz schodami, właśnie przy fontannach, lub skorzystać z schodów ruchomych wewnątrz muzeum.

Kaskady (Erywań)
Kaskady (Erywań)

Od początku: pomysł na efektowne połączenie położonej na wzgórzu północnej części miasta z centrum powstał w okresie intensywnego rozwoju Erywania. Pierwszy projekt narodził się na desce kreślarskiej architekta Aleksandra Tamaniana (1878 – 1936) i ukazywał modernistyczne kaskadowe ogrody, miejsce odpoczynku dla obywateli, oazę zieleni w sercu stolicy. Projekt ten nie został zrealizowany, zaś ideę Tamaniana dopiero w latach 70. podjął architekt Dżim Torosian, wówczas główny architekt Erywania. To właśnie on do pierwotnych planów dodał ruchome schody, wewnętrzne dziedzińce i sale, a całość zwieńczył obeliskiem radzieckiej Armenii: w latach 70. przypadała 50-ta rocznica powołania kraju rad. Dzięki tak istotnej okazji władze były skłonne sfinansować monumentalną inwestycję. Jednakże budowa mogła ruszyć dopiero w 1980 roku i niestety została przerwana: najpierw z powodu wielkiego trzęsienia ziemi w 1988 roku (zginęło około 25 tysięcy ludzi) i zaraz potem z powodu jeszcze większego trzęsienia wywołanego przez upadek ZSRR.

Widok na Erywań z Kaskad
Widok na Erywań z Kaskad

Budowa Kaskad została podjęta na nowo w 2001 roku za sprawą żyjącego w USA ormiańskiego filantropa Gerarda Cafesijana. W salach wewnątrz Kaskad i na dziedzińcach z fontannami zgromadzono dzieła sztuki nowoczesnej, w tym liczne rzeźby, wystawione także na placu Tamaniana u podnóża Kaskad. Na szczycie ma powstać jeszcze szklane muzeum, póki co jest tam plac budowy, obecnie zatrzymanej. Czas na liczby: szerokość Kaskad wynosi jakieś 50 metrów, a schody liczą prawie 600 stopni. Darmową windą można wjechać na samą górą. Pomiędzy poziomem placu Tamaniana a szczytem Kaskad jest różnica 302 metrów. Ze szczytu rozciąga się widok na Erywań, a gdy dopisuje pogoda, widać górujący nad miastem wierzchołek Araratu.

Kolumna na szczycie Kaskad
Kolumna na szczycie Kaskad

Park Zwycięstwa

Za kaskadami znajduje się jeszcze jedna postsocjalistyczna ciekawostka. Od razu zauważamy, że ten relikt ZSRR jest bardzo zaniedbany, władze niepodległego kraju ewidentnie się go wstydzą. To, co nas uderzyło w Armenii, to stosunkowo duża liczba wesołych miasteczek, najczęściej z epoki słusznie minionej, mocno zaniedbanych i niejednokrotnie wyglądających gorzej, niż te w Prypeci. Cześć parku to po prostu chaszcze, które przechodzą dalej w wesołe miasteczko. Dziwnie to wygląda. Znaki firmowe Coca-Coli w Erywaniu wskazują, że epoka ZSSR już przeminęła, ale reszta jakoś trwa. Wesołe miasteczko może powodować ciarki na skórze.

Park Zwycięstwa (Erywań)
Park Zwycięstwa (Erywań)

Idąc dalej docieramy do podnóżka Matki Armenii, gdzie wystawione są wozy bojowe, rakietnice i myśliwiec. Tuż przy wesołym miasteczku. Właściwie jest to otwarte Muzeum Wojskowe Armenii. To wszystko razem to piorunująca i niesamowicie surrealistyczna mieszanka. Zaś broń w Parku Zwycięstwa w Erywaniu dziwnym trafem jest wycelowana w stronę Turcji… Natomiast wrogość wobec Turcji i Azerbejdżanu jest widoczna, nawet w graffiti na mieście. Z Kaskad mieliśmy dobry widok na centrum, stąd jest równie interesujący.

Park Zwycięstwa i wesołe miasteczko
Park Zwycięstwa i wesołe miasteczko

Sam pomnik Matki Armenii mierzy 22 metry wysokości, a z podstawą aż 55 metrów. Został ustawiony 29. listopada 1967 roku w miejsce zdemontowanego wcześniej pomnika Józefa Stalina (symbol zwycięstwa w II Wojnie Światowej). Podobne pomniki powstawały w innych republikach radzieckich, wspominaliśmy już o Matce Ojczyźnie (w Kijowie) przy muzeum wojskowym, czy Matce Gruzji (w Tbilisi). Tu także znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza.

Matka Armenia
Matka Armenia

Cicernakeberd

Twierdza Jaskółki, czyli Cicernakaberd, skąd też jest widok na Ararat, to kompleks pomnikowy upamiętniający Ludobójstwo Ormian dokonane w latach 1915 – 1917. Po tej rzezi dokonanej przez Turków, wielu Ormian z Imperium Osmańskiego zbiegło do Erywania i jego okolic. Stąd przy Cicernakaberd – monumencie upamiętniającym ofiary tego mordu – można spotkać wiele osób, dla których jest to wciąż bolesna historia rodzinna. Dlatego również niektóre dzielnice miasta nazwano po tych utraconych w Turcji: Arabkir, Malatia, Sebastia, czy Marasz.

Twierdza Jaskółki
Twierdza Jaskółki

Po Holocauście jest to drugie tak dobrze udokumentowane ludobójstwo grupy etnicznej w nowożytnej historii. Obecnie przyjmuje się, że Turcy i Kurdowie zamordowali blisko milion Ormian i Asyryjczyków. Do dziś rząd Turcji uważa, że zginęło około 300 tysięcy osób z powodu chorób szerzących się w okresie I wojny światowej. Po ustanowieniu Armeńskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej, ani Lenin, ani Stalin nie byli chętni do podnoszenia kwestii ludobójstwa przez Turcję, sojusznika mimo woli. Tego tematu się nie poruszało, nie stawiano pomników, oficjalnie nie czczono pamięci zabitych.

Cicernakeberd
Cicernakeberd z góry

W 1965 roku, w 50. rocznicę Wielkiego Nieszczęścia, jak nazywają to Ormianie, na skutek dużych demonstracji w Armenii, Związek Radziecki zgodził się postawić należyty kompleks pomnikowy, który upamiętnia ludobójstwo: Cicernakaberd. Przez bardzo długi czas również zachodnie społeczeństwo milczało na temat zdarzeń z 1915 – 1917 roku – Turcja to ważny, duży kraj i partner w wielu sprawach. Po co go drażnić? Jeszcze na początku XXI wieku w Polsce mówiło się co najwyżej o rzezi Ormian, a dopiero kwestia ewentualnego członkostwo Turcji w Unii Europejskiej spowodowała, że sprawa ludobójstwa – i właściwego nazewnictwa – przedostała się do jako takiej świadomości. Miejsce jest szczególnie oblegane 24 kwietnia, gdy przypadają główne uroczystości upamiętniające mord.

Jeszcze zostaje kwestia jaskółek. Nim nastało chrześcijaństwo, w tym miejscu znajdowała się świątynia bogini miłości Atchik. Jaskółki zaś przenosiły wiadomości między nią a jej ukochanym, stąd otaczano je szacunkiem. Historia ta zachowała się w nazwie.

Pałac prezydencki, Erywań
Pałac prezydencki, Erywań

Katedra św. Grzegorza Oświeciciela.

Cerkwie w Armenii są ważną częścią historii, ale jak wiemy, w czasach ZSRR wiara była niemile widziana, mówiąc eufemistycznie. Podobnie jak w Rosji, czy na Ukrainie, tak i w Armenii obserwuje się ponowny zwrot ku chrześcijaństwu i tradycji. Zaś erywańska katedra św. Grzegorza Oświeciciela to doskonały przykład. Jest to obiekt, który koniecznie trzeba odwiedzić. To największy ormiański kościół na świecie i jednocześnie obok gruzińskiego soboru Świętej Trójcy największy obiekt sakralny na Zakaukaziu.

Katedra św. Grzegorza Oświeciciela (Erywań)
Katedra św. Grzegorza Oświeciciela (Erywań)

Katedra powstała w 2001 roku dla upamiętnienia 1700. rocznicy przyjęcia chrześcijaństwa przez króla Armenii, Tridatesa III. Kompleks składa się z trzech obiektów: katedry św. Grzegorza Oświeciciela, kaplicy króla Tridatesa III i kaplicy królowej Aszchen, żony Tridatesa III. Oboje jako pierwsi przyjęli chrzest z rąk św. Grzegorza i ustanowili chrześcijaństwo religią państwową. Katedra jest szczególnym miejscem dla Ormian, gdyż złożono w niej relikwie św. Grzegorza Odnowiciela, sprowadzone z Neapolu, gdzie były dotąd przechowywane.

Widok na Erywań i Ararat
Widok na Erywań i Ararat

Ciekawostką jest to, że w świątyni nie ma świec, co jest ewenementem w kościołach ormiańskich. W kościele przewidziano miejsca na 1700 osób (z okazji 1700. rocznicy); świątyni mierzy ponad 50 metrów wysokości i zbudowana jest w stylistyce naśladującej tradycyjną architekturę sakralną Armenii, w monumentalnym wydaniu. W pewien sposób przypomina sobór Świętej Trójcy w Tbilisi i cerkiew św. Sawy w Belgradzie. Zwłaszcza w kontekście odnowienia życia religijnego i wielkości.

Pomnik Admirała Isakowa
Pomnik Admirała Isakowa

Inne świątynie Erywania

Najstarszy do dziś istniejący kościół to Katoghike Tsiranavor, a właściwie jego ruina, z VI wieku. Odbudowano na niej niewielką kapliczkę w XIII wieku i gdy w 1679 przyszło trzęsienie ziemi, ta kapliczka się ostała. Zbudowano przy niej bazylikę, którą zniszczyli sowieci podczas przebudowy miasta. Kapliczkę też mieli zrównać z ziemią, ale ludzie mocno protestowali, więc została. Obok niej znajduje się nowa cerkiew św. Anny. Nazwa kościoła, czy raczej kapliczki sugeruje, że to była to kiedyś katedra.

Kościół Katoghike
Kościół Katoghike

Kościół św. Sarkisa lub św. Sergiusza. To katedra ormiańska wzniesiona w 1842 na ruinach poprzedniej świątyni, zniszczonej przez trzęsienie ziemi. Dodatkowo od lat 70. XX stulecia prowadzono modyfikacje i restaurację tego kościoła. Znajduje się on blisko rzeki Hrazdan, na obrzeżach centrum. Prawdopodobnie to uratowało go przed całkowitym zniszczeniem.

Kościół św. Serkisa (Erywań)
Kościół św. Serkisa (Erywań)

Świątynie w Erywaniu to nie tylko cerkwie. Błękitny Meczet to jedyny meczet, który przetrwał historyczne zawieruchy i wielką przebudowę miasta. Znajduje się trochę na uboczu od ścisłego centrum. Powstał on w 1765 roku, gdy Erywań był perskim miastem, a szyizm religią państwową Iranu już przeszło dwa wieku. W okresie stalinizmu meczet przerobiono na miejskie muzeum, a funkcję sakralną przywrócono mu dopiero wraz z odzyskaniem niepodległości przez Armenię. Meczet, odrestaurowany i utrzymywany z irańskich funduszy, jest symbolem wieloetnicznej historii Armenii i dobrych stosunków między Hajastanem a Iranem.

Błękitny Meczet w Erywaniu
Błękitny Meczet w Erywaniu

Erywań: Targowisko i centrum miasta

Dziś ulica Masztoca przy której wznosi się meczet, jest odrestaurowana, handlowa i turystyczna. Obok meczetu znajduje się targowisko. Sama fasada przyciąga oko, środek zaś rozczarowuje, przypomina nasze galerie handlowe. Trudno się dziwić, znajduje się ono blisko miejsc turystycznych, stąd dużo ciekawszy, a zarazem bardziej lokalnym targowiskiem jest Gum Market (G.U.M.). Tam można kupować lokalne specjały, czyli sery, kiszonki, fasolę, miód i przyprawy. Ten targ już bardziej przypomina o poprzedniej epoce, ale ma klimat, a co ważniejsze nie jest jeszcze turystyczny. Zaś wokół niego mamy już typowe, rozstawione targowisko.

Targowisko Gum w Erywaniu
Targowisko Gum w Erywaniu

Ulica Masztoca, przy której znajduje się meczet, prowadzi nas do placu Wolności. Wzdłuż ulicy mamy czasem muzea, sklepy i inne ciekawe miejsca. Główny deptak miejski to jednak Aleja Północna (Northern Avenue), która ciągnie się od placu Wolności prawie do placu Republiki. Życie kawiarniane i sklepowe toczy się także przy ulicach Abowian, Amiryan, czy w mniejszym stopniu Tigran Mets.

Centrum Erywania nocą
Centrum Erywania nocą

Plac Wolności natomiast to miejsce spotkań Ormian, tu można usiąść i wypocząć. Na środku znajduje się Opera, zaś w samym parku mamy sztuczne jezioro Swan. Na północy zaś rozpościerają się Kaskady. Operę zaprojektował Aleksander Tamanian. Powstała pierwotnie w 1933, acz obecny kształt to wynik zmian z roku 1953.

Opera w Erywaniu
Opera w Erywaniu

Dzielnica rządowa i inne atrakcje

Warto też podejść w okolicę budynku Zgromadzenia Narodowego i pałacu prezydenckiego. Prócz placówek państwowych znajdują się tu także uczelnie i muzea, wszystkie z nich są ciekawe architektonicznie. Zaś z muzeów można zwrócić jeszcze uwagę na Matenadaran. Jest o muzeum starodruków armeńskich, tych które udało się uratować, np. z Tatew. Zaś filmowo jest tu muzeum Seirgieja Paradżanowa (Sergei Parajanov Museum). Sergiej Paradżanow był wybitnym ormiańskim i radzieckim reżyserem filmowym, który ze względu na swoje poglądy nie był hołubiony w czasach ZSRR. Muzeum zaś ukazuje wiele elementów jego twórczości, nie tylko filmowej i świetnie dokumentuje. Między innymi dlatego jest uznane za Skarb Europejskiej Kultury Filmowej.

Zgromadzenie Narodowe
Zgromadzenie Narodowe

Architektonicznie wyróżniają się też obiekty miejskie, z muzeum miejskim Erywania. Idąc do nich z placu Republiki miniemy kolejny park z placem zabaw, acz mniej upiornym niż ten w Parku Zwycięstwa. Jedną z atrakcji Erywania jest wytwórnia słynnego koniaku Ararat. Można tu przyjść na zwiedzanie i degustację. Fabrykę otwarto w 1887 roku.

Wytwórnia koniaku Ararat
Wytwórnia koniaku Ararat

Radio Erywań

Wspomnieliśmy o serii kawałów, związanym z Erywaniem. Radio Erewań znane z żartów parodiujących propagandę, jednocześnie stało się symbolem nierzetelnego źródła informacji. To także specyficzne poczucie humoru, bowiem nie istniała taka stacja radiowa. Większość stolic republik radzieckich miała własne radiostacje, ale akurat nie Armenia. Zaś przykład żartu wygląda tak:

Widok na Erywań
Widok na Erywań z Kaskad

„Słuchacze Radia Erewań pytają: – Czy możliwe jest u Was w Armenii osiągnięcie najwyższego stopnia rozwoju komunizmu?

Radio Erewań odpowiada – W zasadzie tak. Byłoby jednak lepiej podjąć taką próbę najpierw w Azerbejdżanie.”

Budynek władz miasta Erywań
Budynek władz miasta Erywań

Zwiedzanie Erywania

Darmowa mapa Erywania jest dostępna na lotnisku po wylądowaniu. Stolica Armenii próbuje też otwierać się na turystów kartą Yerevan Card. Jest kilka wersji tej karty, głównie różnią się czasem działania. Wliczone w nią są wstępu do muzeów, komunikacja miejska, a także możliwość wybrania sobie wycieczki do Garni (plus Geghard) lub Echmiadzinia (plus Zwartnoc). Centrum Erywania to miasto naznaczone komunizmem, ale jednocześnie zadbane i bogate. Pełne knajpek, w których siedzą nie tylko turyści. Miejscowi lubią chodzić tam, gdzie gra muzyka na żywo. To zupełnie inna Armenia, bardzo europejska i reprezentacyjna. Ciekawiej jest na przedmieściach miasta, tam gdzie ten postsowiecki budulec nie został odrestaurowany. Natomiast trzeba przyznać, iż stolica Armenii jest mocno odbiegająca od reszty kraju. By go poznać, trzeba zobaczyć i Erywań i wyjechać zza niego. Najlepiej gdzieś w miejsca mniej turystyczne.

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak armeński
Erywań
Share Button

Komentarze