„Indiana Jones” i Petra

„Indiana Jones” to jedna z naszych ulubionych serii filmowych. Klimat nowej przygody, wspaniałe lokacje (takie jak Petra), cudowna muzyka i historia w tle. „Ostatnia krucjata” to bez wątpienia mój ukochany film z tego cyklu. Zaś wejście do Świątyni Graala to jedna z najbardziej pamiętnych scen. Także dlatego, że została nakręcona w przepięknym i wówczas zapomnianym przez świat miejscu, czyli Petrze.

Skarbiec
Skarbiec

Petra i Indy

Dziś Petra (arab. البتراء) to nie tylko jeden ze współczesnych cudów świata, najważniejszy jordański obiekt na liście UNESCO, ale też jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc na świecie. W dużej mierze dzięki filmowi Stevena Spielberga i George’a Lucasa, którzy wydobyli to miejsce z zapomnienia. Mimo, że to tylko fasada świątyni, ludzie się zainteresowali. Obecnie turyści przebywają tu tłumnie.

Ekipa Spielberga przyleciała do Jordanii bezpośrednio w po zakończeniu zdjęć w Wenecji. Wpierw do Ammanu, a dopiero stamtąd do Petry. Zdjęcia kręcono tu w czwartek i piątek (11-12 sierpnia 1988). Filmowcy odpoczywali w pałacu królewskim w Akabie, a król wraz z małżonką odwiedzili plan.

Skarbiec
Skarbiec

Historia Petry

O samej historii Petry napiszemy stosunkowo niewiele. Na ten temat bowiem w sieci można znaleźć dużo obszerniejsze opracowania. To wykute w skale miasto, które było przez pewien czas stolicą państwa Nabatejczyków. Znajdziemy tu wpływy greckie, rzymskie czy egipskie, a także późniejsze chrześcijańskie. Bez wątpienia najbardziej charakterystycznym miejscem jest tak zwany Siq, czyli wąwóz oraz Skarbiec. Oba pojawiają się w „Ostatniej krucjacie”. Przez wąwóz nasi bohaterowie poruszają się konno, a następnie podziwiają wejście do Skarbca. W filmie pełni rolę wrót do miejsca ukrycia świętego Graala. W czasie naszego pobytu było ono zamknięte, niestety brak informacji, czy tymczasowo czy na stałe. Na szczęście film także kręcono tylko na zewnątrz.

Wąwóz
Wąwóz

Zarówno Skarbiec jak i wąwóz zobaczyć jest stosunkowo łatwo i co tu dużo mówić, to głównie na nich kończy się duża część ruchu turystycznego. To są najbardziej charakterystyczne miejsca Petry i te najbardziej znane. Od kas o Skarbca idzie się wąwozem około dwa kilometry. Droga jest łatwa, choć trochę kręta, ale za to malownicza, i to dosłownie – dzięki kolorowi skał. Wokół kręcą się lokalni kupcy oferujący pamiątki, a także przejażdżki na osiołkach, wielbłądach czy bryczkami. Formalnie nie jest to zgodne z regulaminem, ale tu się nikt tym nie przejmuje. Choć oferujący usługi są niestety momentami natrętni i nachalni, warto pamiętać, że w razie zmęczenia lub co gorsza wypadku, jazda powrotna na osiołku może być dobrym rozwiązaniem. Lepiej więc ich do siebie nie zrażać zbytnio.

Beduini i ich trzoda
Beduini i ich trzoda

Zwiedzanie Petry

W ramach biletu do Petry jest wliczona przejażdżka konna, przez bardzo krótki fragment od kas do początku Siq. Ale ciężko jest wyegzekwować to bez napiwku.

Monastyr
Monastyr

Petra w gruncie rzeczy oferuje całkiem sporo do zwiedzania. Główna trasa turystyczna to cztery kilometry w jedną stronę, zawiera oczywiście Skarbiec (w połowie). Od niej rozgałęziają się kolejne, choćby do tak zwanego Monastyru, który jest swoistą, większą repliką wejścia do Skarbca. Droga do Monastyru jest już dużo trudniejsza (nie jest wyrównana i wiedzie pod górę) i co tu dużo mówić, mniej osób się na nią decyduje. To też jest miejsce filmowe. Tam kręcono „Transformers: Zemsta Upadłych” Michaela Baya. A co najważniejsze, tam naprawdę już nie ma wielu turystów, można dużo spokojniej nacieszyć się tym, co ocalało. Niestety do wnętrza Monastyru także nie można wejść, ale naprzeciw niego znajduje się dobrze ulokowana kawiarenka z zimnymi napojami i co ciekawe, przystępnymi cenami (mimo braku bezpośredniej konkurencji).

Oprócz Skarbca jest jeszcze kilka innych odgałęzień, zwiedzenie całości to raczej wyczyn na więcej niż jeden dzień. Są tu i mozaiki i pozostałości po zabudowie rzymskiej. Zabytki z różnych okresów historycznych ukazują ciekawe losy tego miejsca. Obecnie mieszkają tu Beduini.

Sklep z Indianą Jonesem
Sklep z Indianą Jonesem

Przed kasami wisi duża mapa z oznaczonymi różnymi trasami wraz ze stopniem trudności i długością. Przy zakupie biletów także otrzymuje się mapkę i niezbędnik z podstawowymi informacjami dotyczącymi bezpieczeństwa (rejon aktywny geologicznie) i zachowania wobec tubylców.

Jesienią zwiedzanie Petry jest możliwe od ósmej rano do osiemnastej. Potem robi się ciemno, więc łatwiej się zgubić. Dwa razy w tygodniu (poniedziałek i środa, ale to lepiej sprawdzić czy się nie zmieniło, akurat ta informacja na oficjalnej stronie okazała się prawdziwa) organizowana jest jeszcze jedna wycieczka, tak zwana Petra Nocą. Po drodze do Skarbca ustawione są lampiony. Skarbiec też jest nimi oświetlony. Tam turyści częstowani są herbatą i słuchają pieśni.

Petra Nocą
Petra Nocą

Bilety i nie tylko

My wybraliśmy się do Petry na własną rękę. W takim wypadku warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Po pierwsze hotel. W Wadi Musa jest ich wiele, ale tylko część jest przy wejściu do Petry. Nie musi oczywiście być najbliższy. Jednak robiąc ponad 24 kilometry cieszyliśmy się, że nasz znajduje się prawie przy wejściu. Zwłaszcza, że wracaliśmy na Petrę Nocą. Można oczywiście posiłkować się taksówkami. Biletów do Petry nie trzeba rezerwować wcześniej, ale warto pamiętać o tym, że w Jordanii są problemy z kartami płatniczymi. Akurat, podczas naszej wizyty, terminale nie działały, podobnie jak pobliskie bankomaty.

Bilety są sprzedawane w kilku wariantach. Jednodniowe, gdy ktoś przyjeżdża do Jordanii na jeden dzień (wizyty z Izraela), jednodniowe, gdy ktoś przyjeżdża do Jordanii na dłużej i dwu lub trzy dniowe. Oczywiście te pierwsze kosztują najwięcej. Przed ósmą rano nikt nie sprawdza paszportów. W pozostałych przypadkach może się to zdarzyć. Więc lepiej nie zwiedzać tego miejsca pierwszego dnia swojego pobytu w Jordanii. Bilety na Petrę Nocą są dużo tańsze, ale można je kupić jedynie w wyznaczonym book store (nazwa na wyrost – był to po prostu sklep z pamiątkami) w Visitor’s Cetntre i w hotelach i tylko w dzień, w którym jest organizowana ta atrakcja. Nabywa się je jedynie za gotówkę.

Ruiny w Petrze
Ruiny w Petrze

Petra to naprawdę magiczne miejsce. W wielu takich miejscach jak to, ludzie nawet nie zdają sobie sprawy z istnienia filmów, które rozsławiły te lokalizacje. W Petrze jest podobnie. Beduini wewnątrz nie kojarzą „Indiany”, ale w Visitor’s Center już jest inaczej, tam nawet znajdziemy sklepy z Jonesem, choć pewnie powstałe bez licencji. W środku znajdowały się jednak jedynie kowbojskie kapelusze i nic filmowego. Kwestie biletów, godzin otwarcia czy nocnego zwiedzania można sprawdzić na VisiPetra.jo.

Droga do Monastyru
Droga do Monastyru

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak jordański
Petra
Szlak filmowy
brak Petra („Indiana Jones”)
Share Button

Komentarze

Dodaj komentarz