Amfiteatr w Ammanie (Jordania)

Jordania: Informacje praktyczne

Jordania – Kompendium wiedzy, czyli informacje praktyczne nt. Jordanii. Zweryfikowane w październiku 2015.

Jordania: Informacje podstawowe

Uwagi ogólne: Spokojny, piękny i przyjazny kraj pośrodku bliskowschodniej zawieruchy. W 2015, kotłowało się we wszystkich krajach graniczących z Jordanią, tu zaś był spokój, a ludzie bardzo przychylnie traktowali turystów.

Klimat: Jak na Bliskim Wschodzie. Lato gorące, więc najlepszy okres, by tam pojechać, to wiosna i jesień. Nie jest za gorąco, ale jeszcze jest ciepło. Uwaga: w zimie w niektórych miejscach możliwy śnieg.

Język: Arabski oczywiście, ale ogólnie bardzo dobrze znany jest angielski. Większość oznaczeń jest dwujęzyczna. Choć transkrypcja angielska nazw nie jest jednorodna. Można znaleźć oznaczenia i „Amman” i „Amann”. Angielski lepiej znają ludzie starsi, zwłaszcza emeryci. Młodzi mają z tym duże problemy.

Baza noclegowa: Hotele na Booking.com i podobnych serwisach są rozpowszechnione. Podobnie jak TripAdvisor, więc łatwo coś znaleźć i zweryfikować. Warto zwrócić uwagę, że większość hoteli prowadzi dodatkową działalność turystyczną. Chętnie organizują nie tylko transfer, ale również wycieczki po kraju. Raczej ciężko znaleźć guesthousy, czy coś w tym stylu.

Strefa czasowa: UTC+2 (zima) i UTC+3 (lato), czyli godzinę wcześniej niż w Polsce.

Jordania: Transport

Dojazd: Obecnie najłatwiej samolotem. Główne lotnisko w kraju znajduje się w Ammanie. Praktykowane często są też wycieczki autokarowe z Izraela. Czasem też samochodowe. Kiedyś też z Egiptu, ale teraz może być to problemowe. Od 2019 z Warszawy i Krakowa działa bezpośrednie połączenie Ryanairem.

Samochody i transport: Samodzielne poruszanie się po kraju nie stanowi większego problemu. Da się łatwo wynająć samochód (choćby przez RentalCars), ale może być problem przy odbiorze: patrz punkt na temat płatności kartą. Trzeba tylko być przygotowanym na to, ze dodatkowe wyposażenie, jak GPS (ale i wybrany samochód – to z samochodem to akurat standard, że może być inny, nie trzeba pisać. GPS mnie zdziwił, bo był zarezerwowany, choć nieopłacony) zależą od aktualnej dostępności. O ile w przypadku samochodu zwyczajnie zwiększają standard, o tyle brak GPS może być problemowy.

Stacje benzynowe nie występują wszędzie. Są miejsca, jak choćby okolice Morza Martwego, gdzie nie ma ich na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów. Lepiej więc mieć zapas w baku. Autostrady (tam gdzie są) podobnie jak i drogi są darmowe.
Jazda po jordańskich drogach wygląda na trudniejszą niż jest. W praktyce nie obowiązuje tu ruch prawostronny. Zdarza się że samochody jeżdżą pod prąd nawet na autostradzie. Zresztą na autostradach są przejścia dla ludzi, przechodzą też kozy. Wyznaczonych pasów ruchu na drogach najczęściej nie ma, same się tworzą. Pod światłami z dwóch potrafią zrobić się cztery. Jezdnie najczęściej są rozdzielone. Kierowcy dużo trąbią. Jeżdżąc trzeba wykazać dużą ostrożność, ale jest też stosunkowo mało wypadków.

Właściwie trudniej jest przejść przez ulicę w Ammanie niż przez niego przejechać.

Parkowanie nie stanowi problemu, właściwie dozwolone tam gdzie nie jest zabronione, co nie jest częste. To oznacza także parkowanie na autostradzie, przy której czasem ktoś coś sprzedaje. Zdarzają się też przypadki zostawiania samochodu na skrzyżowaniu, najczęściej by z kimś pogadać. Więcej o jeżdżeniu samodzielnie po Jordanii znajdziecie tutaj.

Komunikacja zbiorowa w Jordanii

Alternatywne środki transportu to linia autobusowa JETT. Ma rozkład tylko teoretyczny. Są też mniejsze linie, które przewożą turystów od Ammanu do Petry i Wadi Rum. Mało tego, można wziąć taksówkę. Taksówki przewożą turystów nawet z Ammanu do Petry, nie mają z tym żadnego problemu. Ewentualnie można skorzystać z kierowców hotelowych, bądź przez nich polecanych.

W przypadku taksówek lepiej negocjować ceny przed i upewnić się, że to cena za wszystkie osoby, bagaż itp. W teorii są ustalone stawki, w praktyce mogą zapomnieć o nich.

Uber: W Ammanie działa.

Jordania: Prawo

Wiza: Do nabycia na lotnisku. Uwaga, znalazłem informację, że przy przekraczaniu granicy samochodem, nie na wszystkich przejściach można kupić wizę. Dodatkowo znaleźliśmy informacje o opłatach wyjazdowych, jednak nas na lotnisku o nic takiego nie proszono. Paszport oczywiście jest konieczny i warto mieć go przy sobie podczas podróży, gdyż zdarzają się kontrole.

Wiza niestety kosztuje i to całkiem sporo. Jeśli jedziemy do Jordanii na minimum 3 dni, wtedy dobrym rozwiązaniem jest Jordan Pass. Karta, która ma zniżki i darmowe bilety do wielu atrakcji w kraju, a przy okazji dostajemy wizę za darmo (formalnie w cenie). Jordan Pass można kupić tutaj: https://www.jordanpass.jo. Na stronie są też aktualne informacje, o tym, co obecnie karta oferuje. Warto pamiętać, że przy krótszych wizytach w Jordanii niż 3 dni, wiza niestety jest płatna, nawet pomimo kraty. Prawdopodobnie wtedy faktycznie też naliczają opłatę wyjazdową. Jordan Pass opłaca się, gdy jedziemy do Jordanii na 4-5 dni i faktycznie planujemy samodzielnie zwiedzać różne atrakcje. Natomiast, gdy jak w przypadku Wadi Rum i tak płaci się za wycieczki, należy to sobie skalkulować.

Można też uniknąć wizy jadąc do Akaby. W przypadku lądowania w Ammanie warto mieć ze sobą rezerwację hotelu w Akabie, zaś już na miejscu podbić dokumenty w urzędzie.

Przepisy celne: Standardowe. W przypadku drogiego sprzętu elektronicznego mogą chcieć na lotnisku pobrać kaucję. Nie wolno wwozić silnych leków psychotropowych jak np. tramal. Wwóz alkoholu do Jordanii jest możliwy do 1 litra.

Prawo i obyczaje: Jordania to kraj islamski. O tym warto pamiętać. Lepiej nie pić alkoholu w miejscach publicznych (acz w Ammanie można go bez problemu kupić), kobiety powinny raczej ubierać się skromnie. Nie jest jednak wymagany jakiś szczególny ubiór. Włosy nie muszą być zakryte. Wystarczy ubrać się normalnie w koszulę bez dekoltu i raczej z dłuższą spódnicą/sukienką czy spodniami. Należy przede wszystkim ubrać się tak, by nie zwracać na siebie za dużo uwagi. Wyjazd warto zaplanować poza miesiącem ramadan.

Dni wolne: Weekendy przypadają na piątki i soboty.

Drony: Trzeba zarejestrować i zgłosić lot na 10 dni wcześniej. Można to zrobić na stronie Jordan Civil Aviation Regulatory Commission.

Amfiteatr w Ammanie (Jordania)
Amfiteatr w Ammanie (Jordania)

Bezpieczeństwo w Jordanii

Szczepienia: Wymagane: brak. Warto być zaszczepionym przeciw żółtaczce typu A (tzw. „brudnych rąk”) – przyda się na wiele okazji.

Choroby: Odpowiednik klątwy faraona jak najbardziej możliwy do złapania, acz nie tak częsty. Zalecamy  zabezpieczyć się w tabletki nifuroksazyd i suplementy pro biotyczne. Higiena pozostawia dużo do życzenia. Czasem może lepiej nie wiedzieć jak jest przygotowywane jedzenie. W razie problemów z żołądkiem  natychmiast najlepiej przejść kurację, np. lekiem nifuroksazyd (dostępny w Polsce bez recepty), w razie wątpliwości warto skonsultować wyjazd z lekarzem lub farmaceutą.

Bezpieczeństwo kryminalne i polityczne: To chyba najbardziej istotny temat. Gdy wybieraliśmy się do Jordanii, sprawdzaliśmy zarówno opisy na stronie polskiego i brytyjskiego MSZ. Wg polskich władz – unikać wyjazdu i koniecznie zarejestrować się w programie Odyseusz (to polecamy). Wg brytyjskich – kraj bezpieczniejszy niż Francja, z wyjątkiem części okolic syryjskiej granicy (tam nie byliśmy). W praktyce są kontrole wojskowe i policyjne, zwłaszcza na północnym zachodzie. Ostatni zamach terrorystyczny był w 2008 roku. Nie odczuwa się tu zagrożenia, na razie nic na takowe nie wskazuje, ale lepiej zachować ostrożność. O ile w samej Jordanii sytuacja jest obecnie stabilna, o tyle w krajach ościennych niekoniecznie. O tym warto pamiętać, lepiej trzymać się daleko od granic.

Oczywiście odradzamy podróży samotnym kobietom. Raczej powinny one unikać młodych chłopaków.

Bezpieczeństwo naturalne: Późną jesienią lub wczesną wiosną mogą występować tak zwane powodzie błyskawiczne. Gdy nagle pada dużo deszczu, ziemia nie jest w stanie go wsiąknąć. Woda szybko spływa po kanionach i może zagrażać życiu ludzi. Powódź błyskawiczna miała miejsce np. w Petrze w 2018. Zginęło wówczas 9 osób.

Jordania: Płacenie

Waluta: Dinar jordański (JOD). Kurs stały, wynosi mniej więcej 0,71 USD. Oczywiście przy wymianie kurs trochę się różni. Można już wymieniać na lotnisku jeszcze przed odprawą. Płatność dolarami czy euro w sklepach najczęściej możliwa.

Płatności kartą i bankomaty: Problemowe. W teorii obsługują VISĘ i MasterCard. Brak terminali to jeden problem. Dużo większy jest taki, że terminale nie działają całkowicie lub częściowo. Zwłaszcza VISA nie jest akceptowana w wielu miejscach, mimo że są oznaczenia, które mówią coś innego. O ile nie jest to problem w sklepie, o tyle to duży problem na lotnisku przy odbieraniu wynajmowanego samochodu czy płatnościach za hotele. Warto się więc przygotować na takie kłopoty. Karty nie działają także w istotnych zabytkach jak Petra. Niby powinny, ale „akurat” była awaria na wszystkich stanowiskach. Są też problemy z bankomatami. Zwyczajnie nie widzą kart. Te które najczęściej działają, należą do sieci Arab Bank. Należy jednak mieć przy sobie odpowiedni zapas gotówki, także wymienionej.

Napiwki: Chętnie biorą. W miejscach turystycznych domagają się. Jednak nie tak natarczywie jak w Egipcie, czy Maroko.

Prąd i komunikacja w Jordanii

Internet: Raczej dostępny bez większych problemów w hotelach, przynajmniej w lobby. Są też kafejki internetowe. Można też kupić na lotnisku kartę SIM.

Telefony: Roaming działa. W miastach jest zasięg. Gorzej na trasie. Tam już nie zawsze. W Wadi Rum praktycznie brak zasięgu.

Telefon alarmowy: 911.

Gniazda elektryczne: W teorii wtyczki elektryczne w Jordanii wyglądają jak w Polsce. W praktyce nie zawsze, choć napięcie jest jak u nas. Dziurki są trochę przesunięte, często trzeba wpychać wtyczki do kontaktu na siłę. Nie zawsze się da. Czasem też występują gniazda brytyjskie i warto się na nie przygotować. Znaleźliśmy jeszcze inne, ale szczęśliwie nigdy nie trafiły nam się tylko one.

Wtyczka typu brytyjskiego
Wtyczka brytyjska

Kuchnia Jordanii

Jedzenie wegetariańskie: Nie stanowi większego problemu. Zwłaszcza w kuchni beduińskiej. W restauracjach można dogadać się, by zrobili coś bez dodawania mięsa. Warto spróbować choćby zupy z soczewicy, falafeli, galayet czy smażonego sera halloumi. Często podają też zupę z soczewicy. Ogólnie widać też duże wpływy kuchni libańskiej.

Alkohol: Warto też wspomnieć o kwestii alkoholu. To kraj islamski, więc problemy są z zakupem, ze względu na to, że jest to dobro rzadkie i mało popularne, tym samym niewiele miejsc go oferuje. Alkohol w Jordanii nie jest zakazany, więc można go kupić, choć ceny są zdecydowanie wysokie. W wielu restauracjach i hotelach go nie ma, ale w części jest (zwłaszcza w okolicach Petry). W Ammanie są nawet specjalne sklepy z alkoholem w centrum miasta. Nie są wymagane żadne zaświadczenia dla turystów jak to ma miejsce choćby w ZEA. Alkohol jednak jest pakowany w ciemny worek (jak w Turcji), by nie rzucał się w oczy.

Dostępność restauracji i barów: Centra miast i miejsca turystyczne są pod tym względem dobrze rozbudowane. Poza nimi bywa różnie. Za to tam, gdzie jest wiele ludzi łatwo o różnego rodzaju street food.

Kultura Jordanii

Religia: Islam. Warto pamiętać o jego podstawowych zasadach i ramadanie.

Ludzie: Bardzo otwarci. Z wyjątkiem takich miejsc jak Petra, nie traktują turystów jak chodzące bankomaty. Są bardzo pomocni, nawiązują kontakt sami, pozdrawiają. Ale głównie mężczyźni. Często też nie witają się z kobietami.

Chętnie słuchają o tym, co się widziało w ich kraju. Co ciekawe, traktują Izrael jak swój, więc jak ktoś był w Jerozolimie, to też się cieszą.

Stosunek do Izraela i Żydów nie jest jednoznaczny. Lepiej uważać z tymi tematami. W muzeach Żydzi są przedstawiani jako oprawcy , najeźdźcy i obca kultura, a także okupant Palestyny. Podbój Izraela przez Rzymian – jako wyzwolenie mniejszości greckiej. Ale Izrael postrzegają jako kraj piękny i wart zwiedzania.

Niestety jak to bywa z popularnymi miejscami, im więcej turystów, tym bardziej ten piękne nastawienie zanika. Gdy ją zwiedzaliśmy Jordania urzekła nas otwartością ludzi, co zdecydowanie wpłynęło na odbiór tamtego wyjazdu.

Toalety: W wielu miejscach jak w Petrze mogą być z tym pewne problemy, bo jest ich mało. Zazwyczaj jak są to typ europejski, choć miejscami zdarza się turecki. Z czystością bywa różnie.

Drażliwe tematy: Przede wszystkim polityka, tak wewnętrzna jak i ogólnie w regionie. Podchodzi pod to też historia, którą czasem widzą tu inaczej niż u nas.

Turystyczny niezbędnik

Informacja turystyczna i mapy: Istnieje, ale nie działa wg norm europejskich. Biura informacji turystycznej znajdują się w wielu miejscach, można tam dostać czasem broszury i foldery reklamowe. Są też pomocni. Ale map raczej nie ma. Można też zdać się na obsługę w większości hoteli, zwłaszcza mniejszych. Są bardzo pomocni.

Istnieje jeszcze coś takiego jak policja turystyczna. W szczególności w miejscach, gdzie jest dużo turystów, specjalni funkcjonariusze chodzą i służą pomocą.

Oznaczenia i drogowskazy: Średnio. Przy większych miejscach takich jak Petra oczywiście są. Przy innych, pomijając różną transkrypcję, czasem nie ma, albo są bardzo małe, lub nie do końca adekwatne.

Gdzie szukać informacji: To dość problemowe. Większość dostępnych w Polsce przewodników łączy Jordanię z Izraelem i Palestyną, co akurat problemem nie jest. Niestety Jordania jest często opisywana po łebkach i krótko. Zostaje więc szukanie informacji na własną rękę. To co zobaczyliśmy opisaliśmy tutaj. Można posiłkować się stroną wpierającą jordańską turystykę: VisitJordan.com, oraz blogami,  dla nas szczególnie istotne były (pierwszy bardziej): YuliYael, Zależna w podróży czy Gdzie wyjechać. Praktyczne informacje są też zebrane na: Koniec Świata.Net. Szczęśliwie od 2015 Jordania zaistniała turystycznie i dziś szukanie informacji nie powinno być już tak uciążliwe.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak jordański
BrakPraktycznie
Share Button

Komentarze