Archiwa tagu: buddyzm

Kandy, święte miasto buddyzmu, Świątynia Zęba, Zagłady i Indiana Jones

Kandy (syng. මහ නුවර, tamil. கண்டி) czasem uchodzi za kulturalną lub religijną stolicę Sri Lanki. Dziś jest to święte miasto buddystów, którzy przyjeżdżają tu oddać cześć najważniejszej relikwii w kraju – zębowi Buddy. To też dawna stolica ostatniego królestwa Cejlonu, część Złotego Trójkąta, a także lokacja filmowa. Niebanalna, zwłaszcza dwie z nich są dość wymagające.

Tama Victoria koło Kandy
Tama Victoria koło Kandy

„Indiana Jones” i Sri Lanka

Kilkukrotnie wspomnieliśmy, że na Sri Lance czuje się klimat Indiany Jonesa. Porównanie jest nieprzypadkowe. Wszak tutaj ekipa Stevena Spielberga w 1983 roku kręciła wiele scen do filmu „Indiana Jones i Świątynia Zagłady” (lub „Indiana Jones i Świątynia Przeznaczenia”, bo pod takim tytułem w Polsce wchodził do kin film „Indiana Jones and the Temple of Doom”). Choć obraz z 1984 roku jest drugim w serii, chronologicznie dzieje się przez „Poszukiwaczami zaginionej Arki”. Jeśli dodamy, że za produkcję odpowiada George Lucas, to już taki przeskok czasowy nie powinien dziwić.

Filar z którego kręcono Indianę Jonesa
Filar z którego kręcono Indianę Jonesa

Początkowo film, którego główna akcja rozgrywa się w Indiach, miał być kręcony w północnym regionie tego kraju. Jednak po zapoznaniu się ze scenariuszem przez indyjski wydział kultury, nie wyrażono zgody na produkcję w ich mniemaniu obraźliwą i rasistowską. Zaproponowane liczne poprawki do scenariusza, ale twórcy nie byli na szczęście chętni na ustępstwa. Przenieśli się więc na Sri Lankę, głównie w okolicy Kandy. Był jeszcze drugi powód wybrania Cejlonu: David Lean, ale do niego jeszcze wrócimy.

„Indiana Jones i Świątynia Zagłady”. Przy budowanej tamie Victoria nagrywano scenę na wiszącym moście.
„Indiana Jones i Świątynia Zagłady”. Przy budowanej tamie Victoria nagrywano scenę na wiszącym moście.

Okolice Kandy: Tama Victoria

Jedna ze scena w filmie „Indiana Jones i Świątynia Zagłady” zapisała się szczególnie w historii kina. Mianowicie sekwencja na moście wiszącym nad rzecznym wąwozem. Zapędzony w pułapkę Indiana Jones przecina most, na którym stoi i cała konstrukcja widowiskowo spada do wąwozu, a wrogowie kończą w paszczach wygłodzonych krokodyli. Scena ta była kręcona nieopodal Kandy na rzece Mahaveli Ganga (najdłuższa rzeka Sri Lanki, 335 kilometrów długości), a konkretnie przy budowanej wówczas tamie Victoria.

Skała przy tamie Victoria, okolice Kandy. Tu kręcono drugiego Indianę Jonesa
Skała przy tamie Victoria, okolice Kandy. Tu kręcono drugiego Indianę Jonesa

Historia i zwiedzanie Tamy

Tama Victoria planowana była przez blisko 30 lat, a jej budowa rozpoczęła się w 1978 roku. Zapora została uroczyście otwarta w kwietniu 1985 roku, a więc rok po premierze filmu „Indiana Jones i Świątynia Zagłady”. Jest to najwyższa tama na Sri Lance – mierzy 122 metry wysokości i 520 metrów długości. Tworzy ogromny zbiornik retencyjny, co sprzyja zarządzaniu zasobami wody i jednocześnie tama funkcjonuje jako elektrownia wodna.

Tama Victoria z punktu widokowego
Tama Victoria z punktu widokowego

Nie jest trudno trafić do tamy Victoria z Kandy, zwłaszcza gdy ma się tak dobrego kierowcę, jak nasz. Dla odwiedzających dostępny jest jeden punkt widokowy, ale wejście na samą tamę jest surowo zabronione odkąd Tamilskie Tygrysy przeprowadziły nieudany zamach na obiekt. Zresztą do punktu obserwacyjnego też nie jest tak łatwo dotrzeć, trzeba poprosić żołnierzy o zezwolenie. Ci zazwyczaj wpuszczają, potem już w Visitor’s Center wpisujemy się do księgi i wychodzi się na balkon. Na tym koniec. Bardzo nas to rozczarowało, gdyż wyglądało na to, że nie zobaczymy wymarzonej lokacji. Z punktu obserwacyjnego udało się dojrzeć jedynie konstrukcję – słup – na którym umieszczono w 1983 roku kamerę. Ale najważniejszego, czyli skały i filarów mostu, nie dało się dojrzeć.

Widok na skałę przy tamie
Widok na skałę przy tamie

Kręcenie filmu przy tamie

Twórcy musieli nagrywać ujęcia tylko w jednym kierunku, by nie pokazać placu budowy tamy. Obecnie w teorii (bo w praktyce ciężko dostać zezwolenie) tamą można się przedostać na drugą stronę rzeki, ale w 1983 roku budowa nie była na tyle zaawansowana, by to umożliwić. Jedyny most na drugą stronę to był filmowy most wiszący. Nie wyglądał zbyt solidnie (chociaż był), więc Steven Spielberg ze swoim lękiem wysokości musiał jechać do oddalonego o 10 kilometrów „normalnego” mostu, by przedostać się do ekipy po drugiej stronie.

„Indiana Jones i Świątynia Zagłady”. Na dawnej plantacji herbaty zbudowano indyjską wioskę Mayapore. Obecnie wszystko zarosło.
„Indiana Jones i Świątynia Zagłady”. Na dawnej plantacji herbaty zbudowano indyjską wioskę Mayapore. Obecnie wszystko zarosło.

I tu ciekawostka. Wytłumaczenie, że chce się zobaczyć nie tamę, a jakieś skały, bo kiedyś kręcono tam film, o którym nikt tu nigdy nie słyszał, brzmi dziwnie. Nasz kierowca, widząc jak ogromnie nam zależy, by dostać się na tamę, bardzo pomógł nam zagadać i zakręcić pracownika obiektu, że – nie wierząc własnemu szczęściu – weszliśmy na ściśle chroniony teren! Podjechaliśmy kawałek do innego punktu widokowego, dostępnego jedynie dla pracowników tamy, skąd zobaczyliśmy wszystko, czego pragnęliśmy. Oczywiście ten pracownik pojechał z nami, by mieć pewność, że nie robimy jakiś inżynieryjnych zdjęć tamy. Tam zaś doskonale było widać skałę, na której zawisł Indiana Jones, filary do których przywiązany był most i kanion w dole. Cudowny widok, bardzo rozpoznawalny!

Miejsce gdzie znajdowała się indyjska wioska, obecnie zaroszło
Miejsce gdzie znajdowała się indyjska wioska, obecnie zarosło. Bez maczety trudno przejść.

Set jetting i znajomość filmów na Sri Lance

Film „Indiana Jones i Świątynia Zagłady” nie jest szeroko znany na Sri Lance. Nie znał go nasz kierowca, nie znał też pracownik tamy. Na tablecie włączyliśmy słynną scenę ze „Świątyni Zagłady”, by pokazać ją pracownikowi tamy i kierowcy. Bardzo emocjonalna reakcja ich obu – zwłaszcza pana od tamy – sprawiła nam ogromną radość. Dobry film budzi emocje pomimo upływu czasu i różnic kulturalnych.

Pola herbaciane, Hantana
Pola herbaciane, Hantana

Niektórzy twierdzą, że tama jest najtrudniejszą lokacją z „Indiany” do zobaczenia. Mieliśmy ogromne szczęście, z różnych przyczyn. Jedną z nich było to, że dzień później było wielkie buddyjskie święto – pełnia księżyca – i tym samym dzień wolny, a i tama niedługo była zamykana. Przed weekendem już nikomu się nie chciało dzwonić po urzędach wyżej, więc nas wpuścili. Udało nam się także wejść tam, gdzie zwykły turysta nie miał prawa wejść, by zobaczyć upragnioną lokację. To była zdecydowanie udana wyprawa! Przejazd przez tamę i oglądanie tego miejsca z drugiej strony, było niemożliwe z powodu obostrzeń i tu już nie nalegaliśmy. Starczyło to, co zobaczyliśmy.

Podsumowując, tama Victoria to piękna lokacja, wyzwaniem jest się na nią dostać, tym większa satysfakcja, gdy się udało. Natomiast sama tama znajduje się kilkadziesiąt kilometrów od Kandy. Tu właściwie można dojechać jedynie samochodem lub tuk-tukiem. Droga jest dość kręta.

Droga między polami herbacianymi w Kandy
Droga między polami herbacianymi w Kandy

Kandy: Pola herbaciane Hantana

Tama to nie jedyna lokacja z Indiany w okolicy. Część zdjęć kręcono też w sierocińcu dla słoni – Pinnawala, część zaś na polach herbacianych. Kandy znajduje się w dolinie pod masywem górskim Hantana, osiągającym wysokość do 1118 metrów n.p.m. Mgliste stoki porastają krzewy herbaciane, znajduje się tutaj także Muzeum cejlońskiej herbaty. Niestety nie udało nam się do niego dotrzeć (ale na Sri Lance zwiedzaliśmy fabrykę Liptona). Za to mogliśmy podziwiać zapierające dech widoki okolicznych wzgórz i dolin. Jest to też obszar popularny wśród uprawiających łagodną turystykę górską.

Pola herbaciane otaczające Kandy
Pola herbaciane otaczające Kandy

Samo muzeum jest jedną z popularniejszych atrakcji i do niego dojeżdżają czasem turyści. Dalej znajdują się stare plantacje i fabryki, kiedyś opuszczone, obecnie tylko trochę wykorzystywane. Jednak to nie herbata, ani górskie widoki były dla nas najważniejsze. Pamiętacie indyjską wioskę, do której trafia Indiana Jones, Willy i Shorty po rozbiciu się samolotu? Tutaj rozpoczyna się i kończy przygoda ze świętym kamieniem Śankary.

Pole Oodewella
Pole Oodewella

Dotarcie do lokacji na plantacji

Miejsce to jest ogólnodostępne, ale porzucone. Herbatę zbierają jedynie okoliczni mieszkańcy na własne potrzeby, wiele miejsc pochłonęła dżungla. Niestety również to jedno konkretne miejsce było bardzo zarośnięte. Nie mieliśmy czym torować sobie drogi w gęstwinie, na domiar złego zaczęła się ulewa, a godzina robiła się coraz bardziej późna. W każdym razie przemokliśmy i aż nazbyt dobrze zapoznaliśmy się z lokalnymi pijawkami (więcej o nich przy okazji wpisu o Sinharaji). To też taki moment, w którym trzeba sobie powiedzieć dość. Jeśli ktoś się będzie tu wybierał, to maczety są naprawdę wskazane.

Głazy na dawnej plantacji
Głazy na dawnej plantacji

Mieliśmy w miarę dokładne wskazówki od innych poszukiwaczy filmowych lokacji (stąd: templeofdoomlocation.blogspot.com), ale najważniejszy i najbardziej charakterystyczny element lokacji – wielki kamień z niszą na filmowy artefakt – trzeba było odszukać pośród zarośli. Niestety, nie udało się to nam tym razem, nie zawsze się udaje. Droga była dość wymagająca. Nie dało się tu podjechać samochodem, ale pod ostatnią kwartę (jednostka podziału plantacji) można dotrzeć tuktukiem. Zresztą teren Oodewella Top Division był znany lokalnej młodzieży pijącej tu alkohol. Jednak o kręconym tu filmie nie wiedzieli.

Centrum Kandy
Centrum Kandy

Królestwo Kandy i historia Sri Lanki

Kandy jest jednym z najważniejszych miast na Sri Lance i drugim co do wielkości, choć liczy zaledwie ok. 120 tysięcy mieszkańców. Z pewnością jest też jednym z najświetniejszych ze względu na swoją historię: wszak było ostatnią stolicą niezależnego królestwa lankijskiego. Stare miasto zostało wpisane na listę UNESCO w 1988 roku.

Jezioro Kandy
Jezioro Kandy

Miasto położone jest między wzgórzami Wyżyny Kandy, otoczone przez pola uprawne – głównie herbaty. Odczuliśmy już, że tutejszy klimat jest chłodniejszy i znacznie bardziej deszczowy (tutaj trwał okres monsunowy) niż na nizinie, kwalifikując się do strefy klimatycznej lasów deszczowych. Nie przeszkadzało to w zwiedzaniu okolic, ot trzeba przygotować się na krótkotrwałe opady.

Kompleks świątyni Zęba w Kandy to najważniejszy zabytek miasta
Kompleks świątyni Zęba w Kandy to najważniejszy zabytek miasta

Powstanie Kandy

Miasto Kandy zostało założone prawdopodobnie w XIV wieku przez króla Vikramabahu III, którego Królestwo Gampola miało stolicę nieopodal późniejszego Kandy. Jedna z historycznych nazw Kandy brzmiała Senkadagalapura lub Senkadagala Siriwardhana Maha Nuwara, co znaczyło „Wielkie miasto Senkadali o olśniewającym blasku”, co bywało skracane do Maha Nuwara, czyli Wielkie Miasto lub Stolica. Nie do końca jest jasne kim – lub czym – był Senkadala: mieszkającym nieopodal braminen, żoną Vikramabahu czy specyficznym kamieniem? Natomiast używane w czasach kolonialnych Kandy to skrót od nazwy Kanda Uda Rata, co oznacza „Krainę na wzgórzach”. Obecnie w języku syngaleskim funkcjonuje nazwa Maha Nuwara, często skracana po prostu do Nuwara.

Sztuczne jezioro przy świątyni Zęba
Sztuczne jezioro przy świątyni Zęba

Sena Sammatha Wickramabahu (rządy w latach 1473–1511) był pierwszym królem Królestwem Kandy, częściowo zależnym od współistniejącego Królestwa Kotte. Jako samodzielne i ostatnie na wyspie królestwo, Kandy stało się w 1592 roku. Bezpośrednią przyczyną było zajęcie przez Portugalczyków obszarów wybrzeża. Portugalczycy przybyli na Sri Lankę w 1505 i od tego czasu zmagali się z Królestwem Kandy. Jedno zagrożenie kolonialne zostało zastąpione przez drugie. W latach 1638-1640 do prób podporządkowania Cejlonu włączyli się Holendrzy, którzy niebawem zastąpili Portugalię. Przepuścili oni w 1765 roku atak na Kandy i tymczasowo zajęli stolicę, zmuszając króla do podpisania pokoju w 1766 roku, który oddawał Holendrom wybrzeże. To był okres nieustannego spychania i osłabiania Kandy.

Waran paskowany w jeziorze
Waran paskowany w jeziorze

Upadek Królestwa Kandy i okres brytyjski

Holenderski Cejlon został zajęty przez Brytyjczyków w 1796 roku, a na mocy traktatu z Amiens po rewolucji francuskiej stał się oficjalnie kolonią brytyjską. Anglikom zaś nie zależało na zachowaniu władzy królewskiej na tej wyspie. Seria konfliktów i otwartych wojen zakończyła się porażką Królestwa Kandy w 1815 roku, abdykacją króla Sri Vikrama Rajasinha i uznania króla Grzegorza III jako głowę Cejlonu. Zakończyła się trwająca 2500 lat rodzima monarchia. Królewski pałac można oglądać przy Świątyni Zęba.

Oświetlenie świątyni w Kandy
Oświetlenie świątyni w Kandy

Tak upadło ostatnie królestwo Lankijczyków. Warto wspomnieć, że w Królestwie Kandy obowiązywały dwa języki urzędowe: syngaleski i tamilski, co obowiązuje na Sri Lance do dziś. W latach 1817 – 1948 państwo istniało jako kolonia: Cejlon Brytyjski. W roku 1972 oficjalnie została proklamowana Demokratyczno-Socjalistyczna Republika Sri Lanki z prezydentem na czele; do tej pory państwo pozostawało dominium brytyjskim. Dziś jest członkiem brytyjskiej Wspólnoty Narodów. Jednak to już jest ten okres, w którym Kandy traciło na znaczeniu politycznym i gospodarczym na korzyść Kolombo, które stawało się bramą Sri Lanki na świat.

Świątynia Zęba w Kandy
Świątynia Zęba w Kandy

Kandy obecnie

Kandy nas urzekło kolonialną architekturą oraz pięknym położeniem pośród wzgórz i nad Jeziorem Kandy. Właściwie jest to sztuczny zbiornik wodny w kształcie prostokąta o długości obecnie 3,4 kilometra, założony w 1807 roku przed Świątynią Zęba. Miał służyć jak rezerwuar wody na czas pory suchej, a także do hodowli ryb. Dziś jezioro jest domem nie tylko dla karpi, ale także bardzo licznych białych czapli, czarnych kormoranów i kruków oraz gadów: waranów paskowanych i żółwi błotnych. Niezwykłe wrażenia robią całe stada ogromnych nietoperzy: rudawek wielkich. I choć widzieliśmy je już w Anuradhapurze, dopiero w Kandy widzieliśmy ich wieczorne przepiękne stadne przeloty.

Rudawka wielka (Pteropus giganteus) jest czasem nazywana latającym psem. Można je oglądać na przykład we wrocławskim ogrodzie zoologicznym. Zostały uwiecznione tak w „Moście na rzece Kwai” Davida Leana, jak i „Indiana Jonesie”. Tam Jones nazywa je gigantycznymi nietoperzami wampirami (giant vampire bat). Nietoperze wampiry występują w Amerykach, od Meksyku po Chile i Argentynę. Zaś wracając do świątyni, warto dodać, że pierwotnie znajdowało się przed nią pole ryżowe z niewielkim stawem pośrodku, zwanym Kiri-muhuda, czyli Morzem Mleka.

Rudawka wielka to dość częsty widok w Kandy
Rudawka wielka to dość częsty widok w Kandy

Kandy i Ząb Buddy

Przy okazji zwiedzania Anuradhapury i Polonnaruwy napomknęliśmy o buddyjskiej relikwii, jaką jest ząb Buddy. Lankijczycy uważają, że relikwia jest zębem Gautamy Buddy i traktują ją jako jeden ze skarbów narodowych. Wraz z przenoszeniem stolicy, przenoszono także relikwię, gdyż król był osobiście odpowiedzialny za jej bezpieczeństwo odkąd w IV wieku n.e. trafiła do króla Anuradhapury. Do Kandy ząb trafił w XVI wieku i zdecydowano się wybudować kompleks świątynny, który swą wielkością i wspaniałością miał być adekwatny do rangi skarbu. Obok świątyni wzniesiono Pałac Królewski, który można zwiedzać do dziś. Pierwsza świątynia została ukończona w 1595 roku, ale na skutek portugalskiej inwazji, nie przetrwała długo. Na szczęście na czas wojen Ząb był ukrywany w bezpiecznym miejscu poza stolicą. Kompleks pałacowo-świątynny to najważniejsza i właściwie jedyna zabytkowa, rdzennie lankijska część Kandy. Reszta to już pozostałości postkolonialne.

Świątynia Zęba Buddy w Kandy
Świątynia Zęba Buddy w Kandy

Do świątyni poszliśmy przed świtem. Wejście na teren Sri Dalada Maligawa, czyli Świątyni Zęba, oddzielone jest od przylegających terenów wąską fosą i murem. Zaraz za bramą wejściową widzimy pawilon na planie ośmiokąta, pochodzący z początku XIX wieku. Pattirippuwa, bo tak się nazywa, miał służyć do eksponowania przez władcę relikwiarza z zębem w czasie publicznych uroczystości. W okresie kolonialnym w pawilonie umieszczono bibliotekę, która znajduje się tam do dziś.

Świątynia Zęba w Kandy
Świątynia Zęba w Kandy

Świątynia Zęba

Pawilon został zniszczony w latach 90. XX wieku podczas wojny domowej, ale szybko go zrekonstruowano. W sumie świątynia była dwukrotnie atakowana przez Tamilskie Tygrysy (w większości byli to hinduiści, więc poza podziałem narodowościowym dochodził tu konflikt religijny). Główna świątynia jest piętrowa i okala ją również piętrowy budynek przeznaczony dla wiernych. Szczególnym wydarzeniem jest otwarcie relikwii o świcie. Przed drzwiami świątyni stoją bębniarze i wybijają rytm aż do czasu, gdy o wschodzie słońce drzwi się otwierają i mnisi wchodzą do środka, by odprawić odpowiednie rytuały. Na górnym piętrze wierni gromadzą się przed główną świątynią i czekają na otwarcie jej drzwi. W całym budynku jest mnóstwo osób z darami, głównie kwiatami, owocami i miseczkami ryżu.

Relikwia zęba Buddy przyciąga do Kandy wielu pielgrzymów
Relikwia zęba Buddy przyciąga do Kandy wielu pielgrzymów

Święta relikwia

Relikwia Zęba Buddy ukryta jest w siedmiu szkatułach ozdobionych klejnotami, zamkniętych wewnątrz dekoracyjnego złotego relikwiarza w formie stupy. W głównej świątyni wystawiony jest także przenośny relikwiarz, używany podczas Kandy Esala Perahera, czyli Festiwalu Zęba. Jest to święto, podczas którego słoń z pokaźnymi ciosami obwozi relikwiarz z zębem ulicami miasta. Z całą pompą: historycznymi strojami, tradycyjnymi tańcami i procesjami, odbywa się ono rokrocznie w lipcu i sierpniu.

Świątynia Zęba
Świątynia Zęba

Do kompleksu świątynnego można podejść przez cały dzień, nawet jeśli nie zamierza się go zwiedzać. Bilety kupuje się w automatach nieopodal świątyni. Natomiast jeśli się ich nie kupi, można budowlę oglądać z zewnątrz. Ma to bardzo praktyczne znaczenie, bo tam też czasem odbywa się część kolorowych ceremonii. Natomiast jak już decydujemy się na zwiedzanie, to należy pamiętać jeszcze o konieczności oddania butów (dodatkowa opłata) i ewentualnym skorzystaniu z przewodnika (także dodatkowo płatne). Nasz kierowca radził nam sobie pominąć ten wydatek, jedyna rada to zaglądać w różne zakamarki, bo oznaczenia wewnątrz świątyni są dość słabe. Nam udało się zobaczyć ceremonię wewnątrz świątyni, gdzie rano witano relikwię.

Świątynia Zęba
Świątynia Zęba

Pałac Królewski w Kandy

Przy Świątyni Zęba znajduje się wspomniany już Pałac Królewski. Ten pochodzący z XVI wieku budynek nie jest zbyt imponujący, ale ma wielkie historyczne znaczenie. tutaj urzędował ostatni król syngaleskiej dynastii, Sri Vikrama Rajasinha. Obecnie w pałacu znajduje się muzeum. Można tam również zobaczyć wypchanego słonia Radża (zapis: Raja) (żył w latach 1913 – 1988), który przez 50 lat uczestniczył w festiwalu Zęba, z czego przez prawie 40 lat nosił szkatułę z zębem. W 1986 roku prezydent Sri Lanki ogłosił Radżę skarbem narodowym. Gdy dwa lata później zwierzę padło, ogłoszono żałobę narodową. Warto odnotować, że nie wolno fotografować się ze słoniem Radżą w tle, podobnie jak z podobiznami królów i posągami Buddy.

Pałac Królewski w Kandy
Pałac Królewski w Kandy

Kandy: Hotel Suisse

Kontynuując tematykę filmu „Indiana Jones i Świątynia Zagłady”. Ekipa filmowa była zameldowana w Suisse Hotel. Jest to nie tylko najświetniejszy hotel w mieście, ale także część dziedzictwa kulturalnego. Budynek powstał w XVII wieku i należał do królewskiego ministra. Po antybrytyjskiej rebelii w latach 1817 – 1818 przeszedł w ręce brytyjskiego oficera. Później wielokrotnie zmieniał właścicieli, by w 1924 roku zostać zakupionym przez Szwajcarkę, która urządziła w nim hotel.

Hotel Suisse w Kandy
Hotel Suisse w Kandy

Dziś Suisse Hotel jest zarządzany przez lankijską firmę hotelarską. W hotelowym lobby wiszą zdjęcia nawiązujące do bogatej historii obiektu i jego znamienitych gości. Nie ma wzmianki o pobycie Stevena Spielberga, Kate Capshaw czy Harrisona Forda, ani nawet gościach Mr i Mrs. Longfellow (pod takimi imionami zameldowano w hotelu pytony). Hotel Suisse, tak się zdarzyło, był tuż przy naszym skromnym hotelu, więc wycieczka była dla nas obowiązkowa. Suisse znajduje się bardzo blisko jeziora, a jednocześnie wyróżnia się w okolicy, stąd trudno go przeoczyć.

Peradeniya, Królewski Ogród Botaniczny w Kandy
Peradeniya, Królewski Ogród Botaniczny w Kandy

Peradeniya, czyli królewski Ogród Botaniczny w Kandy

Królewski ogród botaniczny w Peradeniya to nasz kolejny punkt zwiedzania w okolicach dawnej stolicy. Ogród znajduje się na przedmieściach Kandy. Pierwotny Królewski ogród botaniczny został założony aż w 1371 roku przez króla Vikramabachu III na brzegiem rzeki Mahaweli. Kolejni królowie kontynuowali dzieło botaniczne założyciela, ale wojna z Wielką Brytanią na początku XIX wieku doprowadziła ogród do ruiny.

Wiszący most w Peradeniya
Wiszący most w Peradeniya

Brytyjczycy nie chcieli zarzucać idei ogrodu botanicznego, wręcz przeciwnie: już w 1821 roku opracowywano nowe założenia ogrodowe i rozpoczęto nasadzenia. Pierwotnie była to co prawdy plantacja kawy i cynamonu, ale już dwadzieścia lat później oficjalnie założono nowy Królewski ogród botaniczny. Dziś jest to jeden z największych ogrodów botanicznych w całej Azji.

Królewski Ogród Botaniczny w Kandy
Królewski Ogród Botaniczny w Kandy

Jednym z ciekawych miejsc w ogrodzie jest wielka polana, wokół której znane osoby nasadzały drzewa. Są więc drzewa zasadzone przez kolejnych brytyjskich monarchów, światowych polityków, ludzi kultury, sztuki i nauki, jak choćby drzewo Jurija Gagarina. Z Polaków roślinę zasadził tu Józef Cyrankiewicz (pierwszy sekretarz KC PZPR).

„Most na rzece Kwai” kręcony w ogrodzie Peradeniya w Kandy. Tu znajdowała się kwatera sił Brytyjskich.
„Most na rzece Kwai” kręcony w ogrodzie Peradeniya w Kandy. Tu znajdowała się kwatera sił Brytyjskich.

Ogród botaniczny i David Lean

W czasie II wojny światowej na terenie ogrodu naczelny dowódca sił sprzymierzonych, lord Louis Mountbatten, założył główną kwaterę Dowództwa na Azję Południowo-wschodnią. W tej roli Królewski ogród botaniczny wystąpił w filmie „Most na rzece Kwai” (premiera 1957 rok) w reżyserii Davida Leana. W filmie widzimy też kilka scen, których akcja działa się na Birmie przy budowanym moście, ale najprawdopodobniej także powstały pod Kandy, na przykład gąszcz bambusów nad brzegiem rzeki. Inna scena to wspomniane już rudawki. Tu właśnie najłatwiej zobaczyć ich latające chmary (choć trzeba mieć szczęście). Zaś poza nietoperzami możemy tu wypatrzeć motyle, małpy, żółwie (są nawet w małych sadzawkach) i przede wszystkim ptactwo. Spielberg i Lucas byli wielkimi fanami Leana, potrafili jeździć na lokacje jego filmów i nagrywać tam swoje własne (o tym wspominaliśmy przy okazji Sewilli czy Guadix). Scenę z rudawkami w „Moście” i w „Jonesie” są bardzo podobne, obie nagrano gdzieś w tej okolicy.

Żółw w Ogrodzie Peradeniya
Żółw w Ogrodzie Peradeniya

Jest jeszcze most wiszący nad rzeką Mahaweli. Można przez chwilę poczuć się jak Indiana Jones. Taka dodatkowa atrakcja. Centrum Kandy jest usłane postkolonialnymi budynkami, ale też bardzo turystyczne. Obok Kolombo czy turystycznego wybrzeża, to właśnie tutaj koncentruje się nocne życie. Jest mnóstwo knajpek, sklepów, ale też organizatorów wycieczek. Jednak jeśli zapytamy kogoś o kręcone tu filmy, raczej niewiele powiedzą. Za to można zastanowić się nad jeszcze jedną atrakcją, kulturalną rewią rdzennych tańców. Z powodu pijawek i przemoczenia, nie dotarliśmy na pokaz.

Peradeniya
Peradeniya

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak lankijski
KandyDambulla
Szlak filmowy
KandyLoket
Szlak religijny
KandyHamadan

Anuradhapura, święte i starożytne miasto na Sri Lance

Pierwsza historyczna stolica Cejlonu to Anuradhapura (syng. අනුරාධපුරය, tamil. அனுராதபுரம்); to właśnie stąd Sri Lanką rządziło jakieś 113 władców. Dziś to wciąż święte miasto buddystów, a przede wszystkim wspaniały kompleks archeologiczny, obok którego kwitnie żarliwe życie religijne. Z jednej strony ogląda się tu ruiny, z drugiej widzi pątników. To mieszanka, która robi niesamowite wrażenie. Zaś dzięki porastającej okolice dżungli, całość została wpisana na listę UNESCO tak w kategorii przyrodniczej jak i kulturowej. Wraz z dwoma innymi, historycznymi stolicami – Polonnaruwą i Kandy stanowi też tak zwany Złoty Trójkąt Sri Lanki.

Anuradhapura i pole ryżowe
Anuradhapura i pole ryżowe

Anuradhapura: Miasto, zabytki i zwiedzanie

Warto pamiętać, że jet to wciąż żyjące miasto. Nie tak wielkie i nowoczesne jak Kolombo, ale wciąż posiadające dość sporą infrastrukturę turystyczną w postaci hoteli i nie tylko. To 20 miasto w kraju, jeśli chodzi o liczbę mieszkańców, ale to też stolica największej powierzchniowo prowincji. Zabytkowe i religijne budowle w mieście są niestety porozrzucane, więc przemieszczanie się między nimi wymaga czasu, roweru lub przewodnika z samochodem czy tuk tukiem. Przewodnik, który nas podwozi pod kolejne obiekty może być tu bardzo pomocny i przydatny, my takiego mieliśmy. Owszem, można wynająć tu zarówno przewodnika, który nas oprowadzi po wszystkim, jak również takiego, który nas tylko podwiezie. Wiele miejsc nie jest strzeżonych, więc można znaleźć i takich, którzy podwożą pod tylne wejścia, gdzie wchodzi się bez biletu.

Proporce i kadzidełka, Stupa Ruwanwelisaya
Proporce i kadzidełka, Stupa Ruwanwelisaya

Część atrakcji jest biletowana (właściwie jest jeden bilet, na który wchodzi się do kilku miejsc), a część nie. Niektóre są strzeżone i pilnowane, do innych można wejść nawet nie mając biletu lub po prostu bilet nie jest wymagany. W przypadku obiektów religijnych czasem trzeba płacić za pilnowanie butów (zaś koniecznie trzeba pamiętać, by je ściągnąć przed wejściem). By liznąć tego miejsca wystarczy kilka godzin, by zobaczyć większość ważnych rzeczy warto poświęcić na to jeden dzień. Dwa lub trzy jeśli chcemy oglądać bardziej oddalone obiekty. Całe miasto jest swoistym otwartym muzeum, a jednocześnie sanktuarium.

Świątynia Isurumuniya, Anuradhapura
Świątynia Isurumuniya, Anuradhapura

Świątynia Isurumuniya

Zwiedzanie zaczęliśmy trochę nietypowo. Pierwsza była wihara Isurumuniya z III wieku p.n.e., z dekoracjami sięgającymi wieków VII i VIII naszej ery. Wihara oznacza dokładnie „schronienie” i jest typem klasztoru wyznawców dźinizmu (pierwotna rola budowli) i potem buddystów.

Świątynia Isurumuniya
Świątynia Isurumuniya

Wihara Isurumuniya jest posadowiona przed sztucznym zbiornikiem wodnym z III wieku p.n.e. – Tissa Wewa. Jego rolą było zbieranie wody deszczowej na czas pory suchej. Tylko dwa zbiorniki na Sri Lance są starsze: jeden z V wieku p.n.e, drugi z przełomu V i IV w. p.n.e. Swoją drogą tu też zobaczyliśmy po raz pierwszy na Sri Lance rudawkę wielką, czyli największego żyjącego nietoperza.

Isurumuniya
Isurumuniya

Historia Anuradhapury i buddyzmu na Sri Lance

Miasto Anuradhapura zostało założone w V wieku przed naszą erą, ale ślady osadnictwa są o nawet pięćset lat starsze. Natomiast stolicą stało się w IV wieku p.n.e., gdy król Pandukabhaya – pierwszy anuradhapurskiej dynastii i szósty król Sri Lanki – przeniósł tutaj dwór. Początkowo obowiązującą religią był właśnie dżinizm.

Hulman (Semnopithecus priam) lub czasem langur popielaty lub langur hulman, częstujący się darami w świątyni drzewa Bohdi (Anuradhapura)
Hulman (Semnopithecus priam) lub czasem langur popielaty lub langur hulman, częstujący się darami w świątyni drzewa Bohdi (Anuradhapura)

Buddyzm przybył na Sri Lankę około 210 – 250 r. p.n.e. za sprawą mnicha Mahindy, który był synem cesarza Indii, Aśoki Wielkiego. Świeżo oświecony cesarz wysłał swego syna na naukę do buddyjskiego klasztoru, a ten z kolei stał się misjonarzem na Sri Lankę.

Małpy przy świątyni drzewa Bohdi
Małpy przy świątyni drzewa Bohdi

Drzewo Bohdi w Anuradhapurze

Córka cesarza Aśoki, także misjonarska, Sanghamitta, przywiozła w 245 roku naszej ery do Anuradhapury sadzonkę drzewa, figowca pagodowego. Była to szczepka pobrana z drzewa, pod którym Gautama Buddha doznać oświecenia. Jaya Sri Maha Bodhi jest najdłużej rosnącym drzewem zasadzonym przez człowieka o udokumentowanej historii. Dziś Jaya Sri Maha Bodhi przyciąga licznych pielgrzymów i obok relikwii Zęba Buddy (obecnie w Kandy) jest jednym ze skarbów Sri Lanki. Do drzewa przybywa mnóstwo pielgrzymów, turyści tu giną w tłumie. Według legendy to właśnie przybycie mniszki Sanghamitty zapoczątkowało założenie miasta, ale dziś wiemy, że Anuradhapura istniała już wcześniej. Natomiast za najstarsze święte miejsce Buddyzmu uznaje się klasztor Mihintale, gdzie w 247 przed naszą erą Mahinda rozpoczął nauczanie nowej religii. Klasztor znajduje się jakieś 13 km od Anuradhapury i do dziś jest miejscem pielgrzymek.

Drzewo Bohdi
Drzewo Bohdi

Na Sri Lance dominuje odłam nauk buddyjskich nazywany therawada, co znaczy „doktryna starszych” i faktycznie przyjmuje się, że jest to najstarsza ze współczesnych gałęzi buddyzmu. Została uformowana w 250 r. p.n.e jako kontynuacja oryginalnych nauk Buddy. Therawadini są zobligowani do przestrzegania wszystkich nauk Buddy Gautamy (Siakjamuni, ten historyczny Budda), także tych pośrednich i pomniejszych. Uważa się ten nurt za konserwatywny i ortodoksyjny, ale żeby było ciekawiej, Therawada kontynuuje „naukę analizy”, która używa krytycznych metod badawczych, a nie zdaje się na ślepą wiarę.
Indyjski misjonarz na Cejlonie dał początek długiej tradycji wymiany misjonarskiej w Południowej Azji. Dziś Sri Lanka znana jest jako kraj wykształconych mnichów-misjonarzy.

Osy korzystające z ofiarności buddystów
Osy korzystające z ofiarności buddystów

Sieć irygacyjna i stanowiska archeologiczne

Wkrótce po przyjęciu buddyzmu, Anuradhapura stała się ważnym ośrodkiem therawady. Dla stolicy królestwa zaczął się także okres wielkiej rozbudowy miasta, a na przełom tysiącleci przypada największy rozwój stolicy. Z I wieku pochodzą wielkie sieci irygacyjne wraz ze zbiornikami retencyjnymi, które możemy podziwiać do dziś, nie tylko na obszarze archeologicznym miasta Anuradhapura. Warto wiedzieć, że był to najbardziej rozbudowany system nawadniający w starożytnym świecie.

Stupa Lankarama
Stupa Lankarama

Anuradhapura: Stupa Lankarama

I tu ciekawostka. Nie wszystko o starożytnej stolicy zostało odkryte. Dobrym przypadkiem jest stupa Lankarama, jedna z wielu w świętym mieście Anuradhapura. Wiemy, że kazał ją wybudować król Valagamba, który rządził w latach 89-77 przed naszą erą. Jednak ile razy była przerabiana i kiedy przyjęła współczesną formę, nie wiadomo. Tu jeszcze jedna mała dygresja, sama stupa to typ sakralnej budowli buddyjskiej (rzadziej stosowana w dżinizmie), pierwotnie o funkcji sepulkralnej, później często jako rodzaj relikwiarza. Kształt stupy symbolizuje oświecenie Buddy. Stupy mogą mieć wiele form, na przykład pagody (popularny w Japonii czy Chinach), albo czedi (Tajlandia, Birma). Na Cejlonie występuje dagoba. Charakterystyczna jest dla niej forma dzwonu, iglica i podstawa składająca się z trójstopniowego tarasu.

Stupa Ruwanwelisaya
Stupa Ruwanwelisaya

Anuradhapura: Stupa Ruwanwelisaya

Wróćmy jednak jeszcze do therawady. Bo tak naprawdę nie imponująca starożytna inżynieria przyciąga tutaj tłumy ludzi, ale właśnie religijne. W Anuradhapurze jest 8 świętych miejsc (Atamasthama), które historyczny Budda Gautama odwiedził podczas swoich trzech wizyt na Cejlonie. Jednocześnie są tutaj relikwiarze, zawierające między innymi relikwie Buddy.
Stupa Ruwanwelisaya (Ruwanweli) jest jednym z miejsc czczonych jako Atamasthama. Liczni wierni czczą tutaj Buddę, obchodząc stupę zgodnie z ruchem słońca, składając dary i zapalając kadzidła.

Słonie naturalnej wielkości, stupa Ruwanwelisaya, Anuradhapura
Słonie naturalnej wielkości, stupa Ruwanwelisaya, Anuradhapura

Sama stupa jest imponująca. Powstała w II wieku p.n.e i jest jedną z największych budowli starożytnych: obwód podstawy wynosi 290 metrów, a wysokość 103 metry, choć pierwotna wersja miała zaledwie 55 metry wysokości. Stupa została zrujnowana w XIX wieku, ale odbudowano ją na początku kolejnego stulecia. Także ogrodzenie tej dagoby jest imponujące. Wyrzeźbiono na nim pond 300 słoni naturalnej wielkości. Dziś wciąż to miejsce żyje religijnie, a turyści stanowią tylko dodatek, stąd jest tu wiele kadzidełek czy darów.

Wejście do dagoby Thuparamaya
Wejście do dagoby Thuparamaya

Anuradhapura: Dagoba Thuparamaya

Za najstarszą stupę na Sri Lance, powstałą niedługo po wprowadzeniu buddyzmu, uważa się dagobę Thuparamaya z III wieku p.n.e. Obecnie istniejąca jest rekonstrukcją z połowy XIX wieku; wcześniejsze budowle ulegały zniszczeniu. Obok obecnie stojącej dagoby można zobaczyć pozostałości dawnych świątyń. Stupa Thuparamaya skrywa rzekomo kość obojczykową Buddy.

Dagoba Thuparama
Dagoba Thuparama
Anuradhapura, dagoba Thuparama
Anuradhapura, dagoba Thuparama

Dagoba Abhayagiri

Kolejnym miejscem postoju w Anuradhapurze była wihara Abhayagiri (Abajagiri). Ruiny zabudowań klasztoru są jednymi z najbardziej rozległych ruin na świecie, choć trzeba przyznać, że to górująca nad nimi dagoba Abhayagiri robi największe wrażenie. Dziś liczy już tylko jakieś 70 metrów wysokości Warto pamiętać, że to właśnie w tym miejscu pierwotnie przechowywano Ząb Buddy.

Dagoba Abhayagiri
Dagoba Abhayagiri

Klasztor powstał w I wieku p.n.e i skupiał najważniejsze wówczas nurty nauk buddyjskich. Bliskość dworu królewskiego dawała możliwość rozwoju i wpływu na politykę państwa.
Zmierzch Abhayagiri i całej Annuradhapury rozpoczął się w 993 roku naszej ery wraz z podbojami tamilskiego króla (a więc z subkontynentu indyjskiego) Raja Raja I z dynastii Cholan. Jego syn, Rajendra I, splądrował Anuradhapurę w 1017 roku i przeniósł stolicę do Polonnaruwy. Wówczas też ostatecznie wihara Abhayagiri pogrążyła się w niemal całkowitym zapomnieniu. Aż do 1880 roku, gdy brytyjscy archeolodzy zainteresowali się miejscowymi opowieściami o porzuconych w dżungli ruinach. Intensywne poszukiwania archeologiczne ruszyły w XIX wieku i trwały niemal całe stulecie, w czasie którego naukowcy wyrywali z dżungli pozostałości starożytnej stolicy.

Dagoba Jethawanaramay była swego czasu jedną z najwyższych budowli na świecie
Dagoba Jethawanaramay była swego czasu jedną z najwyższych budowli na świecie

Dagoba Jethawanaramaya

Podobna do dagoby Abhayagiri, jest Jethawanaramaya (Dźetawanarama, Jetavanaramaya). Nas urzekło w nich to, że cegła nie została pokryta na nowo białym tynkiem, ale prezentuje się właśnie tak surowo. Bardzo to pasuje do tutejszego otoczenia. Dagoba Jethawanaramaya była główną budowlą zakonu buddyjskiego Jethawana i uważa się, że skrywa relikwię elementu stroju Buddy. Dagoba powstała w III wieku n.e i wówczas była drugą najwyższą nie-piramidalną budowlą na świecie (po latarni w Faros): liczyła 122 metry wysokości (obecnie 71 metrów). Budowano ją ponad 20 lat. Do dziś jest to jedna z największych świątyń (za Karnakiem czy Angkor Wat) i prawdopodobnie największa stupa na świecie.

Pozostałości pałacu w Anuradhapurze
Pozostałości pałacu w Anuradhapurze
Ruiny dawnego pałacu
Ruiny dawnego pałacu

Ruiny zarośnięte dżunglą

Po przeniesieniu stolicy do Polonnaruwy, porzuconą dawną stolicę i klasztor Jethawana pokryła dżungla. Zresztą prawdziwe jest to dla całego miasta. Anuradhapura była na tyle duża, że ciężko się ją broniło, dlatego z czasem opustoszała. Olbrzymia dagoba była zakryta przed wścibskim wzrokiem aż do 1909 roku. Dziś przed wejściem na teren ruin klasztoru znajduje się muzeum. Prawdę mówiąc niezbyt bogato urządzone, ale znajdują się w nim makiety, plansze z opisami i liczne zdjęcia. Można też poćwiczyć syngaleskie literki. Pewnie większość cennych zabytków znajdziemy w British Museum w Londynie. Obiekty muzealne w Anaradhapurze raczej służą ogólnemu przedstawieniu tematu. Są więc dodatkiem, czy wprowadzeniem. Swoją drogą, Brytyjczycy zaczęli tu prowadzić prace wykopaliskowe około 1820 i byli zdziwieni ogromem tego miasta. Prawdopodobnie do dziś nie wszystko zostało jeszcze odkryte.

Sadzawka dla słoni, okolice dawnego pałacu
Sadzawka dla słoni, okolice dawnego pałacu
Księżycowy kamień, pełniący rolę wycieraczki
Księżycowy kamień, pełniący rolę wycieraczki

W niektórych miejscach ostał się tak zwany „kamień księżycowy”, w formie połowy okręgu z symbolicznymi przedstawieniami zwierząt, a który służy jako wycieraczka do stóp. W świątyniach buddyjskich należy zdjąć obuwie. W czynnych świątyniach, na specjalnych ławach ludzie składają ofiary: kwiaty, miseczki z ryżem lub miodem, owoce. Zwierzęta chętnie korzystają z łatwej wyżerki i nikt im tego nie ma za złe. Na terenie świątyni przechadzają się sprzedawcy ofiar dla Buddy.

Ruiny w Anuradhapurze
Ruiny w Anuradhapurze

Ruiny pałacu w Anuradhapurze

Pozostałości budowli nie mające religijnego znaczenia, są gorzej zachowane.  W porównaniu z dagobami niewiele zostało, czasem trochę murów przy fundamentach. Dobry przykład to pałac króla Vijayabahu I. To co się ostało jest niesamowicie klimatyczne, ruiny pośród dżungli i właściwie brak tak pątników, jak i turystów. Można się spokojnie między starymi murami i kolumnami przejść, czasem spotykając szwendające się psy lub pawie. Trochę więcej osób zobaczyliśmy dopiero przy sadzawce dla słoni.

Posąg Buddy, Anuradhapura
Posąg Buddy, Anuradhapura

Anuradhapura: Inne miejsca

Z miejsc na krótki postój można wymienić choćby dwa. W parku Mahamevnāwa znajduje się posąg Buddy Samadhi, czyli Buddy znajdującego się w głębokiej koncentracji podczas medytacji. Posąg pochodzi z V wieku. Drugie miejsce to dwie bliźniacze sadzawki – Kuttam Pokuna. Trochę się różnią między sobą, ale niewiele. Można tam  obserwować żółwie i ryby.

Bliźniacze sadzawki Kuttam Pokuna (Anuradhapura)
Bliźniacze sadzawki Kuttam Pokuna (Anuradhapura)

Pierwsza stolica Sri Lanki – Anuradhapura – zrobiła na nas bardzo dobre wrażenie. Ruiny otoczone gęstą roślinnością, wilgoć parująca z dżungli i świątynie, gdzie więcej jest pielgrzymów niż turystów. To musiało nam się spodobać.

Indyjski żółw czarny (Melanochelys trijuga)
Indyjski żółw czarny (Melanochelys trijuga)

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak lankijski
Anuradaphura
Szlaku religijny
Anuradhapura

Xi’an (Chang’an), czyli historyczna stolica Chin

Dziś Xi’an (czyt. Szian/Ś-ian, chin. 西安) to ponad pięciomilionowe miasto w Chinach, które przede wszystkim kojarzy się turystom jako baza wypadowa do zwiedzania Terakotowej Armii. Historia tego miasta jest jednak zdecydowanie ciekawsza, choć niestety próżno tu szukać pozostałości z wczesnych lat przeszło trzech tysięcy lat historii.

Brama Starego Miasta
Brama Starego Miasta

Okolice Xi’anu w neolicie

Zanim Xi’an stał się stolicą Chin, tereny na których znajduje się to miasto były zasiedlone nie tylko przez ludzi, ale również inne, starsze hominidy. Tutaj znaleziono ślady człowieka z Lantian, który żył tam jakieś 500 tysięcy lat temu. Homo sapiens żył tu w czasach neolitu. Na wschód od Xi’anu znajduje się dawna wioska Banpo i muzeum ukazujące życie na tych terenach w latach 6700 – 5600 przed naszą erą. Ale osady z tamtych czasów nie miały wpływu na kulturę i rozwój cywilizacji w takim stopniu jak bliższy nam Xi’an.

Mury w Xi'anie to dziś doskonałe miejsce spacerowe
Mury w Xi’anie to dziś doskonałe miejsce spacerowe

Historia Xi’anu

Nie wiadomo, kiedy dokładnie Xi’an powstał, ale już w XI wieku p.n.e. było to polityczne i kulturalne centrum dynastii Zhou. Choć to też pewne przybliżenie. W czasach dynastii Qin i zjednoczenia Chin, początkowo stolicą było miasto Xianyang (znajduje się jakieś 25 km od centrum Xi’anu). Potem przeniesiono ją do Chang’an (na ruinach tego miasta wznosi się obecny Xi’an). Chang’an przestał być stolicą Chin około 25 roku naszej ery, na korzyść Luoyangu. Niecałe dwieście lat później w Chinach rozpoczęło się kolejne rozbicie dzielnicowe.

W Starym Mieście można zrobić sobie zdjęcia z dawnymi wojownikami
W Starym Mieście można zrobić sobie zdjęcia z dawnymi wojownikami

Ponowny rozkwit miasta wiąże się z rządami dynastii Tang, która na nowo zjednoczyła Chiny. Przez okres 300 lat stolicę przebudowano i unowocześniono. Xi’an pełnił też rolę inspiracji i wzorca, choćby przy budowie japońskiej stolicy Nary, jak i późniejszego Kioto. Zmierzch Xi’anu nastąpił wraz z kolejnym rozbiciem dzielnicowym Chin. W tym burzliwym okresie miasto zostało praktycznie całkowicie zniszczone. Zresztą kolejne okresy, w tym pierwsza połowa XX wieku wcale nie były dla tego miasta lepsze.

Targowisko w dzielnicy muzułmańskiej
Targowisko w dzielnicy muzułmańskiej

Xi’an i Jedwabny Szlak

Xi’an był też ważnym centrum ekonomicznym, głównie za sprawą Jedwabnego Szlaku, który od III wieku p.n.e. łączył Chiny z innymi częściami Azji, a przede wszystkim Europą. Jedwabny szlak zaczął zanikać koło VI wieku n.e., wraz z pojawieniem się ludów tureckich na trasie. Ostatecznie w XVII wieku droga morska okazała się być efektywniejszym sposobem wymiany dóbr. Wraz z handlem osiedlali się tu także liczni cudzoziemcy oraz innowiercy. Przybywali tu chrześcijanie, a później także muzułmanie.

Wielki Meczet w Xi'anie
Wielki Meczet w Xi’anie

Xi’an: Dzielnica muzułmańska i Wielki Meczet

Ci drudzy dalej tu żyją w całkiem sporej liczbie. W mieście znajduje się cała dzielnica muzułmańska, ale to jest coś zdecydowanie innego, niż to, co dziś znamy z Europy czy Bliskiego Wschodu. To islam, który wtopił się synkretycznie w tutejszą kulturę, przez to jest to bardzo interesujące.

Wielki Meczet (Xi'an)
Wielki Meczet (Xi’an)

Najlepszy przykład Wielki Meczet Xi’anu. Idealnie ukazuje on synkretyzm, gdyż jeśli nie wie się, że to świątynia muzułmańska, to można mieć spore wątpliwości. Cała struktura, włącznie z pawilonami, przypomina wiele innych świątyń w Chinach – buddyjskich, taoistycznych czy konfucjańskich. Nie ma może bożków, ale jest mnóstwo ozdobników oraz smoki. Te są wymyślone, więc nie są stworzeniami, które nie powinny być obrazowane w meczetach. Naciągane tłumaczenie, ale jest.

Wielki Meczet w Xi'anie
Wielki Meczet w Xi’anie

Nawet arabskie napisy bardziej tu pełnią teraz rolę ozdobników, niż faktycznie elementów religii. Są wymieszane z chińskimi znaczkami. To bardzo interesująca mieszanka kulturowa. Meczet powstał w czasach dynastii Ming, ale był też rozbudowany w okresie dynastii Qing. W miejscu gdzie stoi, jeszcze w czasach dynastii Tang znajdowały się świątynie innych religii. Dziś to największy meczet w Chinach.

Wielki Meczet w Xi'anie jest ozdobiony smokami
Wielki Meczet w Xi’anie jest ozdobiony smokami

Xi’an: Pagoda Dzikiej Gęsi

Ale w Xi’anie zwiedza się nie tylko dzielnicę muzułmańską. Pomijając meczet, najważniejszym zabytkiem religijnym jest Świątynia Dzikiej Gęsi oraz dwie pagody – Wielka i Mała.

Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi
Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi

Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi podobno pamięta czasy dynastii Tang, więc musiała przetrwać zniszczenie miasta. Pierwotnie zbudowano ją z rozkazu cesarza Gaozonga w 652 roku na terenie Świątyni Łask (Da Ci’en). Ówczesna liczyła sobie zaledwie pięć poziomów. W 1556 w wyniku trzęsienia ziemi mocno ucierpiała, więc zaczęto budować ją na nowo. Ta z czasów dynastii Ming została powiększona do siedmiu poziomów i tyle ma do dziś. Obok Teraktowej Armii jest jednym z najbardziej znanych zabytków Xi’anu.

Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi
Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi

Nazwa łączy się z legendą. Kiedy mnisi buddyjscy cierpieli głód, modlili się do Buddy o pomoc. Ten zesłał im dziką gęś (lub gęsi – stąd też inna nazwa Wielka Pagoda Dzikich Gęsi). W jednej wersji zakopali tę gęś i w tym miejscu wybudowali pagodę. W innej zjedli je, zaś po ustaniu głodu oświadczyli, że nie będą już jeść mięsa. Zaś na pamiątkę gęsi nazwano tę pagodę.

Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi (Xi'an, Chiny)
Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi (Xi’an, Chiny)

W każdym razie cały kompleks świątynny był bardzo ważny także ze względu na tłumaczenia świętych tekstów. Odpowiadał za to mnich Xuanzang i jakieś pięćdziesięciu innych mędrców. To właśnie on nadzorował też pierwotnie budowę pagody. W 2008 w wyniku trzęsienia ziemi dość mocno ucierpiała, ale obecnie można ją też zwiedzać wchodząc na nią. Swoją drogą w Chinach dość ciężko zauważyć, co zostało odbudowane, a co dobudowane, a co jest oryginalne, nie stosuje się wizualnego rozróżnienia jak w Europie.

Kompleks buddyjski przy pagodzie (Xi'an)
Kompleks buddyjski przy pagodzie (Xi’an)

W Xi’anie jest też druga – Mała Pagoda Dzikiej Gęsi (Mała Pagoda Dzikich Gęsi). Trochę późniejsza, zbudowana w 707-709. Podobna, ale też mniej znana. Trochę przypomina architektonicznie wielką. W każdym razie nie jest tak tłumnie odwiedzana przez turystów.

Pagody (Xi'an)
Pagody (Xi’an)

Stare Miasto Xi’an

W historycznym centrum Xi’anu ostały się mury pochodzące z czasów dynastii Ming, a także dwie wieże – Wieża Bębna i Wieża Dzwonu. Mury obecnie liczą sobie 14 km. To jedno z niewielu miejsc w Chinach, gdzie przetrwały w takiej prawie pierwotnej formie. Są dość wysokie, mają 12 metrów wysokości. Zaś obie wieże są symbolem Xi’anu.

Wieża bębna (Xi'an, Chiny)
Wieża bębna (Xi’an, Chiny)

Wieża Dzwonu ma 36 metrów wysokości. Ma murowaną podstawę i drewniana konstrukcję. Jest to największa tego typu budowla we współczesnych Chinach. Obie wieże wzniesiono około 1380 roku.

Spacer po murach Xi'anu
Spacer po murach Xi’anu

Xi’ańskie smakocie

Na koniec warto wspomnieć jeszcze o lokalnej kuchni. Xi’an to tak zwana stolica pierogów w Chinach. Te oczywiście mają bardzo różne nadzienie, ale jeszcze ciekawsze formy. Często są zwijane tak, by na zewnątrz przypominały to, co mają w środku. Czyli te z rybą mają kształt ryby, a te z kapustą – kapusty.

Chiński, skalny ogród przy Wielkim Meczecie
Chiński, skalny ogród przy Wielkim Meczecie

Dojazd i zwiedzanie Xi’anu

Do Xi’anu można dolecieć z Pekinu, czy innych większych miast Chin. Alternatywą może być też połączenie kolejowe, zwłaszcza nocny, sypialny pociąg z Pekinu. Jedyny problem to załatwienie wcześniej biletów, co jeśli podróżuje się samemu, chyba najłatwiej zrobić przez wyspecjalizowaną agencję pośrednictwa.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak chiński
Xi’an

Nara, park z jeleniami, świątynie i Wielki Budda

Nara (jap. 奈良市) dziś kojarzy się przede wszystkimi ze wspaniałymi świątyniami, parkiem i żebrzącymi tam jeleniami sika. Choć obecnie przyciąga wielu turystów, znajduje się trochę na uboczu, ale kiedyś odegrała istotną rolę w historii Kraju Kwitnącej Wiśni. Miasto to nazywało się wówczas Heijō-kyō (jap. 平城京, stolica pokoju) i było pierwszą stolicą Japonii.

Nara, w drodze do zabytków
Nara, w drodze do zabytków

Stara Nara, japońska stolica

Heijō-kyō nie znajduje się dokładnie w samym centrum Nary. Pierwsza stolica Japonii była wzorowana na dwóch miastach chińskich, przede wszystkim Xi’anie i w mniejszym stopniu Luoyangu. Chińskie miasta zbudowano na planie prostokąta. Japończycy trochę zmodyfikowali do swoich potrzeb ogólny zarys. Nara pełniła rolę stolicy Japonii od 710 do 784 (lub 794 wg innych źródeł) z krótka przerwą. Zbudowanie nowego miasta wiąże się także z przybyciem buddyzmu i zen (czyli szkoły z Szaolin) do Japonii i formowaniem się cesarstwa. Choć początkowo te nauki przyniósł mnich Dōshō, jednak dopiero za czasów chińskiego mistrza Daoxuana zaczęto budować pierwsza świątynię.

Widok na park w Narze
Widok na park w Narze

Buddyzm po japońsku

Dziś japońska świątynia buddyjska ze względu na charakter popularnej wersji buddyzmu łatwo przejmuje elementy z szintoizmu. Jednak kilka cech jest typowo buddyjskich. Należy do nich pagoda, zawsze o nieparzystej liczbie pięter, najczęściej trzech lub pięciu, czasem też jednopiętrowa. Kolejne piętra wyrażają żywioły. W Japonii właściwie zawsze pagoda jest drewniana.

Jelenie w Narze bardzo żebrzą o jedzenie
Jelenie w Narze bardzo żebrzą o jedzenie

Przed wejście do świątyni buddyjskiej jest brama niōmon, po której obu stronach stoją posągi wartowników Niō o demonicznym wyglądzie. W świątyniach buddyjskich znajduje się także dzwon. Inaczej niż nasze europejskie dzwony, te azjatyckie nie mają serca (jakkolwiek by to nie brzmiało), a uderza się w nie za pomocą drewnianego „taranu”. Uderzenie jest wyrażeniem modlitwy (na przykład uderzenie w dzwon pokoju wyraża modlitwę o pokój na świecie), a słuchanie uderzeń dzwonu w przededniu Nowego Roku ma oczyścić z win.

Jelenie spotyka się praktycznie na całym obszarze parku
Jelenie spotyka się praktycznie na całym obszarze parku

Przy świątyniach buddyjskich znajdują się także cmentarze. Ceremonię zawarcia małżeństwa lub narodzin potomka tradycyjnie obchodzi się w świątyni szintoistycznej, zaś pogrzeby to domena buddyzmu – pochówków szintoistycznych nie ma niemal wcale, gdyż ta religia nie zajmuje się kwestią życia po śmierci. W odróżnieniu do przybytków szintoistycznych, buddyjskie są pełne przedstawień – głównie posągów – Buddy, bodhisattwów i bóstw z japońskiego panteonu. Przed posągami leżą dary – kwiaty, owoce, pędy bambusów, nawet słodycze czy alkohol.

Latarnie wotywne - ishi-dōrō
Latarnie wotywne – ishi-dōrō

Chociaż buddyzm z założenia jest religią ateistyczną – czyli bez bogów – to w wersji popularnej, ludowej, wcielenia Buddy lub tych, którzy osiągnęli stan oświecenia, otacza się boską czcią i kieruje się do nich modlitwy. Przez to właśnie świątynie szinto wyglądają na zgodniejsze z buddyjską doktryną.

Aleja latarni wotywnych - ishi-dōrō (Nara, Japonia)
Aleja latarni wotywnych – ishi-dōrō (Nara, Japonia)

Pierwotnie Nara oprócz znaczenia politycznego, była również ośrodkiem religii buddyjskiej w Japonii: tutaj znajdowało się Nanto Shichi Daiji, czyli siedem potężnych świątyń Nanto (synonim Nary z czasów, gdy dwór był w Heijō-kyō) religii buddyjskiej o dużych wpływach i znaczeniu. Niektóre z nich, wraz ze świątyniami szintoistycznymi, pałacem i lasem pierwotnym, zostały wpisane na listę UNESCO jako zabytki starożytnej Nary.

Gangō-ji
Gangō-ji

Nara: Świątynia Gango-ji

Gangō-ji to buddyjski kompleks świątynny wybudowany w VIII wieku, a będący rozbudowaną wersją świątyni Asuka-dera, która powstała w latach 588-596 nieopodal Nary. Wraz z przeniesieniem stolicy, częściowo przeniesiono i świątynię, dodatkowo ją rozbudowując. To, co możemy podziwiać obecnie, jest jedynie ocalałą częścią jednej z siedmiu potężnych świątyń buddyjskich. Uważa się, że będąca częścią Gangō-ji Asuka-dera jest najstarszą świątynią buddyjską w całej Japonii. Warto pamiętać, że buddyzm w Japonii został przyjęty odgórnie, więc ludzie początkowo mocno się przeciw niemu buntowali. Natomiast pierwsze budowle buddyjskie wzniesiono w 584 w miejscowości Ichikawa.

Gangō-ji, Nara, Japonia
Gangō-ji, Nara, Japonia

Nara Park

Najwięcej turystów w Narze przyciąga park, na terenie którego znajdują się ważne świątynie buddyjskie i szintoistyczne: Tōdai-ji, Kōfuku-ji i Kasuga. Jest tu jeszcze wiele innych pawilonów, które można odwiedzić, są piękne acz nie mają już takiego znaczenia historycznego. Nara Park został założony w 1300 roku, co czyni z niego jeden z najstarszych parków publicznych w Japonii. Park cieszy się tym większą popularnością, że przechadzają się po nim setki (około 1500) jeleni sika (inaczej jeleń wschodni – łac. Cervus nippon). Swobodnie i bez strachu przed ludźmi, a wręcz przeciwnie: gdy tylko jelenie zauważą, że ktoś ma specjalne shika-senbei (krakersy dla jeleni), robią się bardzo natarczywe.

Nara Park i jelenie sika
Nara Park i jelenie sika

Karmienie jeleni sika to frajda zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Niektóre z jeleni w Parku Nara nauczyły się prosić o jedzenie: wykonują energiczne skłony głową. Inne zajmują strategiczne pozycje na podwyższeniu, by znaleźć się na wysokości oczu człowieka. Rozrastająca się populacja jeleni cieszy turystów i pewnie też sklepikarzy, ale martwi władze miasta. Zwierzęta potrafią poranić ludzi, powodują wypadki drogowe i ogólnie jest ich za wiele. Z tego powodu poza parkiem władze miasta daje przyzwolenie na chwytanie i zabijanie jeleni. Obecnie władze Nary zmierzają do ograniczenia rozrostu populacji, a przede wszystkim nadmiernym rozłażeniem się jeleni poza park

Jelenie można karmić specjalnie zakupionymi sucharkami
Jelenie można karmić specjalnie zakupionymi sucharkami

Jelenie sika w Parku i w kulturze

Dlaczego właściwie jelenie sika mogą tak swobodnie i bez groźby kary paskudzić na chodniki i napastować turystów? Lokalne opowieści ludowe mówią, że jelenie sika z tego obszaru są zwierzętami świętymi, gdyż na białym jeleniu sika podróżował Takemikazuchi, jedno z czterech bóstw tutejszej świątyni Kasuga. Dla ciekawostki: ten bóg grzmotów i miecza jest też pierwszym zawodnikiem sumo. Uświęcony przez boską podróż, jelenie sika zostały uznane za nietykalne i zabicie choćby jednego zagrożone było karą śmierci i było tak aż do 1637 roku, kiedy ostatni raz zanotowano złamanie tego prawa. Po II wojnie światowej jelenie straciły swój święty status, za to uzyskały ochronę jako skarb narodowy.

Nara Park
Nara Park

Nara: Świątynia Kasuga Taisha

Jelenie sika jako posłańcy bóstwa są symbolem szintoistycznej świątyni Kasuga Taisha w Narze. Nawet tamizuya do obmyć przed wstąpieniem do świątyni ma rzeźbę jelenia. Świątynię zbudowano w VIII wieku. Świątynia ta należała do jednego z arystokratycznych rodów.

Świątynia szinto - Kasuga Taisha (Nara)
Świątynia szinto – Kasuga Taisha (Nara)

Cechą charakterystyczną świątyni Kasuga Taisha są długie aleje, wzdłuż których ciągną się rzędy omszałych kamiennych latarni wotywnych: ishi-dōrō. Wygląda to niezwykle nastrojowo. Tych latarni jest około tysiąca, zaś wiszących, wykonanych z brązu – około 1600 sztuk. Latarnie zapalane są tylko dwa razy w roku: w lutym z okazji święta wiosny i 15. sierpnia w dniu o-bon, który jest japońskim dniem zmarłych. W jednym z pomieszczeń w świątyni można podziwiać zapalone latarnie, a ponieważ ściany są wyłożone lustrem, odbicia multiplikują się tworząc niesamowity efekt, będący namiastką tych dwóch świąt.

Kasuga Taisha i lampiony
Kasuga Taisha i lampiony

Nara: Świątynia Kofuku-ji

Kolejną buddyjską świątynią z tych siedmiu w Narze o szczególnym znaczeniu jest Kōfuku-ji. Założono są pod koniec VII wieku, na początku zaś VIII wieku przeniesiono ją do Nary, ówczesnej stolicy. Podobnie jak szintoistyczna Kasuga, ta również należała do tej samej zamożnej rodziny arystokratycznej, Fujiwary. W skład kompleksu wchodzi 5-piętrowa pagoda o wysokości 50-metrów, dwa pawilony na planie ośmioboku i jeden pawilon na planie prostokąta. Nie są to jednak oryginalne budowle, gdyż te były wielokrotnie niszczone, głównie przez ogień, i wznoszone na nowo, choć kilku obiektów nie odbudowano nigdy. Obecnie można podziwiać rekonstrukcje z wieków XIII – XVIII, więc i tak robi wrażenie swoim wiekiem. O ile pozostałe świątynie z Nary straciły na znaczeniu i podupadły, gdy stolicę przeniesiono do Kioto, to Kōfuku-ji dzięki powiązaniom z rodziną Fujiwary zachowała swój status.

Kōfuku-ji (Nara, Japonia)
Kōfuku-ji (Nara, Japonia)
Brama w Parku Nara
Brama w Parku Nara

Todai-ji i Wielki Budda w Narze

Tōdai-ji to potężny buddyjski kompleks klasztorny, który założono w Narze w pierwszej połowie VIII wieku. Głównym budynkiem jest Pawilon Wielkiego Buddy, do 1998 roku był to największy drewniany budynek na świecie – mierzy 57 metrów długości i 50 metrów szerokości. Ten rekord pobiły dopiero nowoczesne konstrukcje, w tym japoński stadion do baseballu. Trzeba wiedzieć, że ta rekonstrukcja pawilonu z początku XVIII wieku jest aż o 1/3 mniejszą od oryginału. Przed pawilonem, między bramą zewnętrzną a wewnętrzną stały pierwotnie dwie 7-kondygnacyjne pagody o wysokości 100 metrów każda, będąc długo najwyższymi budowlami na świecie.

Tōdai-ji, pawilon Wielkiego Buddy
Tōdai-ji, pawilon Wielkiego Buddy
Wielki Budda z Nary
Wielki Budda z Nary

Daibutsu (czyli Wielki Budda, nieformalne określenie każdego wielkiego posągu Buddy) w świątyni Tōdai-ji mierzy 16 metrów wysokości. Dla przypomnienia, Daibutsu z Kamakury jest o dwa metry niższy. Po obu stronach Buddy znajdują się mniejsze posągi bodhisattwów. Budowa posągu Buddy i pawilonu, w którym miał stać, rozpoczęła się w 743 roku z inicjatywy cesarza Shomu, który w ten sposób chciał uchronić kraj przed rozmaitymi klęskami . Tworzenie posągu i pawilonu zakończono w 751 roku. Omal nie doprowadziło do kraju do bankructwa: posąg pochłonął niemal całe zasoby brązu w Japonii. Gdy naukowcy prześwietlili posąg promieniami rentgenowskimi, wewnątrz kolana Buddy znaleziono ludzkie prochy z zachowanymi zębami i biżuterią, najprawdopodobniej prochy cesarza Shomu.

Nigatsu-do (Nara, Japonia)
Nigatsu-do (Nara, Japonia)

Tylko dwa obiekty kompleksu Tōdai-ji pochodzą z pierwotnego założenia klasztornego, czyli z VIII wieku: Pawilon Lotosu i zachodnia brama, natomiast większość zabudowań datuje się na początek XII wieku.

Wejście do Nigatsu-do
Wejście do Nigatsu-do

Pałac cesarski w Narze

Trochę dalej od centrum znajduje się jeszcze jeden obiekt warty uwagi, jest to pałac cesarski Heijō, lub jego pozostałości. Pochodzi on z czasów, gdy dwór cesarski i stolica kraju były w Narze, czyli z VIII wieku. Zarówno architektura pałacu, jak i scentralizowana forma rządów z cesarzem i ministrami na czele były inspirowane chińskim modelem rządów. Gdy stolica została przeniesiono z Nary do Kioto, część zabudowań rozebrano i przeniesiono wraz z dworem, pozostała część stopniowo ulegała zniszczeniu. Ogień trawił drewniane zabudowania, a co się dało, było rozkradane jako materiał budowlany, zaś resztę obszaru pałacu przekształcono w tereny uprawne. Nie przetrwało niemal nic oprócz pamięci istnienia dawnego pałacu.

Rekonstrukcja pałacu cesarskiego w Narze
Rekonstrukcja pałacu cesarskiego w Narze

W latach 70. XX wieku archeolodzy podjęli się wykopalisk, a teren pałacu, jego skromne pozostałości i trochę niepewne rekonstrukcje zostały wpisane na listę UNESCO w 1998 roku.
Te „niepewne” rekonstrukcje wynikają z tego, że z braku materiału źródłowego niezbyt wiadomo, jak budynki pałacowe wyglądały. Na podstawie innych budowli epoki odtworzono wygląd bramy i głównego budynku oraz muru okalającego główny plac, przeznaczony na audiencje i oficjalne uroczystości. Trzeba przyznać – nie jest tego tutaj wiele, ale można odczuć ogrom i rozmach założenia pałacowego.

Świątynie w Nara Park
Świątynie w Nara Park

Zwiedzanie Nary

Nara stanowi jeden z ciekawszych i bardziej istotnych zabytków Japonii. Ale nie ma co ukrywać, że to jelenie są tu chyba najważniejszą atrakcją tegoż wspaniałego miejsca. Stąd park Nara należy do najpopularniejszych atrakcji całej Japonii. Na tym zaś zyskuje historyczne miasto. Jeśli do miasta przyjeżdżamy koleją, to właściwie spacerkiem można stąd dostać się do wszystkich najważniejszych zabytków. Pod tym względem jest to bardzo kompaktowe miasto, przynajmniej w porównaniu z innymi w Japonii.

Wszędobylskie jelenie sika
Wszędobylskie jelenie sika

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak japoński
Nara

Hiroszima, krajobraz po bombie i fascynująca Miyajima

Hiroszima (jap. 広島市, ang. Hiroshima) to znane wszystkim miasto, w parze z Nagasaki. Znane oczywiście przez pierwsze i dotychczas jedyne (oby tak zostało) militarne użycie bomby atomowej.

Hiroszima
Hiroszima

Atak atomowy na Hiroszimę

W dniu 6. sierpnia 1945 roku Amerykanie zdecydowali się wypróbować 4-tonową uranową bombę „Little boy”, zrzucając ją na miasto zamieszkałe przez 275 tysięcy ludzi i zajęte przez 30-tysięczny garnizon wojskowy.

Peace Memorial Park (Hiroszima)
Peace Memorial Park (Hiroszima)

Celem miał być most Aioi, łatwy do rozpoznania z powietrza. Bomba eksplodowała o 8.16 prawie 600 metrów nad ziemią. Natychmiastową śmierć poniosło około 80 tysięcy ludzi, kolejne kilkadziesiąt tysięcy umarło na skutek ran popromiennych do końca wojny. Kontrowersyjne jest to, czy rzeczywiście mają miejsce również dziś skutki skażenia: zwiększona zachorowalności na nowotwory i zmniejszenie długości życia. Ci, którzy przeżyli eksplozję i ci urodzeni z wadami popromiennymi mają status hibakusha, który uprawnia do specjalnej pomocy socjalnej. Kompletnemu niszczeniu uległo 70% zabudowy miejskiej, 7% było poważnie uszkodzone.

Hiroszima, Pomnik Pokoju albo Kopuła Bomby Atomowej
Hiroszima, Pomnik Pokoju albo Kopuła Bomby Atomowej

W bezpośredniej bliskości eksplozji – tylko 150 metrów od hipocentrum – znajdował się budynek, oddany do użytku w 1915 roku, zaprojektowany przez czeskiego architekta. Budynek zachował się w zaskakująco dobrym stanie. Wkrótce po wojnie chciano go zburzyć, by nie przypominał bolesnego epizodu, jednak wraz z usuwaniem poatomowych ruin, pojawiły się głosy, by zachować go jako memoriał. I tak się stało: wpisany na listę UNESCO w 1996 roku jako Pomnik Pokoju, Kopuła Bomby jest zachowana w takim stanie, w jakim budynek przetrwał wybuch. Oprócz Kopuły zachowały się fragmenty mostu Aioli, wkomponowane w obecny most.

Hiroszima
Hiroszima

Hiroszima: dzień po i kapitulacja

Zniszczenie Hiroszimy nie spowodowało bezwarunkowej kapitulacji, podobnie jak trochę wcześniejsze wyjątkowo krwawe naloty dywanowe na Tokio. Zginęło w nich być może nawet sto tysięcy ludzi, a więc więcej niż w wybuchu bomby atomowej. Jednak bomba konwencjonalna nie powoduje skutków długofalowych, które okazały się destrukcyjne w przypadku atomówek.

Park i memoriał pokoju w Hiroszimie
Park i memoriał pokoju w Hiroszimie

Wojskowi przekonywali cesarza Hirohito, że Amerykanie nie mają więcej bomb atomowych, więc kapitulacja jest bezzasadna. W dniu 9 sierpnia – trzy dni po ataku na Hiroszimę – Amerykanie zrzucili bombę plutonową „Fat Man” na Nagasaki. Przygotowana była trzecia bomba, która miała spaść na Kioto, ale wbrew radom wojskowych, cesarz zgodził się na prawie bezwarunkową kapitulację. Jednym warunkiem cesarza było zachowanie jego cesarskiej godności… Jednocześnie w wyniku przegranej wojny, cesarz Hirohito zrzekł się boskiej godności i boskich mocy, ustanawiając rozdział religii szintoistycznej od dworu cesarskiego.

Brama Tori na Itsukushimie
Brama Tori na Itsukushimie

Hiroszima: Strefa 0 i Kopuła Bomby

Po zakończeniu II wojny światowej, zdecydowano odbudować Hiroszimę na zachodnią modłę. Jednak ponieważ Japonia była wówczas państwem biednym, to i zabudowa jest biedna i nijaka. Nie wygląda atrakcyjnie, ale to dzieło swoich czasów. Za to Hiroszima jest jednym z tych nielicznych miast japońskich, które postawiły na rozwój sieci tramwajowych zamiast metra. Było to umotywowane tym, że miasto leży nad zatoką, znacznie utrudniając prace podziemne. Dwa z jeżdżących do dziś tramwajów pochodzą z czasów przedwojennych. Ogólnie nie jest to ciekawe miasto i oprócz budynku Kopuły Bomby Atomowej i okolic strefy 0, nie było tutaj co zwiedzać. W Parku jest wiele mniejszych i większych memoriałów. Historia każdego z nich jest smutna i porażająca. Jak choćby papierowe żurawie, których zrobienie miało przynieść dziewczynce zdrowie. Jest też muzeum, które bardziej stawia na sztukę, niż samą tragedię.

Świątynia w Miyajima (wyspa Itsukushima)
Świątynia w Miyajima (wyspa Itsukushima)

Najwięcej osób przyciąga jednak Kopuła Bomby. To jeden z najbardziej charakterystycznych widoków z Japonii. Japończycy dobrze pamiętają tę tragedię, jest to istotne miejsce dla ich martyrologii. Jak w przypadku wielu takich kontrowersyjnych miejsc, tu zupełnie nie pamięta się o japońskich okrucieństwach (choćby masakra w Nankinie). Oczywiście nawet one nie tłumaczą bombardowania ludności cywilnej. Swoją drogą warto zauważyć, że jest to miejsce, w którym nie ma zbyt wielu amerykańskich turystów. Warto jeszcze zadać sobie pytanie o bezpieczeństwo w strefie. Nie ma ryzyka napromieniowania. To co miało być uprzątnięte już dawno znikło. Jak wygląda zaś zwiedzanie miejsc po wybuchach atomowych, opisywaliśmy przy okazji Zony w Czarnobylu.

Brama Tori (Itsukushima)
Brama Tori (Itsukushima)

Miyajima na wyspie Itsukushima

Sama Hiroszima wygląda raczej nieciekawie, więc bardzo często jest łączona z jeszcze jednym, pobliskim miejscem, należącym do najchętniej odwiedzanych w Japonii. Jest to wyspa Itsukushima (jap. 厳島). Jej popularna nazwa to Miyajima (jap. 宮島), od niewielkiego miasteczka znajdującego się na wyspie. W 2004 roku z powodów ekonomicznych. Miyajima została przejęta przez miasto Hatsukaichi, znajdujące się na stałym lądzie
Najważniejszym obiektem na wyspie jest świątynia szintoistyczna Itsukushima, zaś stojąca w wodzie brama tori należy do najbardziej ikonicznych widoków w Japonii.

Świątynia w Miyajima podczas odpływu
Świątynia w Miyajima podczas odpływu

Słynna świątynia w Miyajima

Świątynia Itsukushima Jinja pochodzi z VI wieku, ale była wielokrotnie odbudowywana ze zniszczeń: obecna konstrukcja pochodzi z XVI wieku, a została zbudowana według XII-wiecznego wzorca. Natomiast brama tori jest z połowy XVIII wieku. Świątynia poświęcona jest bóstwu mórz i sztormów oraz Amaterasu – bóstwu rodziny cesarskiej. Sama wyspa Itsukushima jest święta, toteż świątynię posadowiono na palach, by zwykły człowiek który przypłynął się tutaj modlić, nie skalał świętej ziemi. Z powodu sakralnego charakteru wyspy, zabronione jest na niej umieranie (w sensie, że jak ktoś jest bardzo stary lub śmiertelnie chory, musi przenieść się na główny ląd) i narodziny (ciężarne blisko terminu rozwiązania także wyjeżdżają na ląd).

Jeleń sika
Jeleń sika

Ze względu na mocno widoczne pływy, około godziny 14. świątynia Itsukushima Jinja stoi na mokrym piasku, a do tori można podejść ledwo ubłoconą stopą. Zaś po 21 świątynia jest zalewana przez przypływ i wraz z bramą zdają się unosić na morskich falach. By to dobrze doświadczyć należałoby tu spędzić dobę. Nam udało się zobaczyć tylko bramę stojącą w płytkiej wodzie (świątyni już nie), a niedługo później staliśmy przy filarach tori.

Japan Rail i transport na Miyajima
Japan Rail i transport na Miyajima

Jest to największa torii w Japonii: mierzy prawie 60 metrów wysokości. Dla większej stabilności jest wsparta na dodatkowych niższych filarach. Została wykonana z bardzo trwałego drewna kamforowego. Gdy do bramy można podejść, okazuje się, że ludzie mają zwyczaj wtykać w szczeliny filarów drobne monety, wypowiadając przy tym życzenie. Torii wraz ze świątynią Itsukushima jest wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Pagoda w Miyajima
Pagoda w Miyajima

Spacer po Miyajima

Oprócz szintoistycznej świątyni, na wyspie Itsukushima znajdują się także obiekty buddyjskie, w tym największa na wyspie świątynia Senjō-kaku, czyli „tysiąca mat”, co określa jej powierzchnię.

Brama tori podczas odpływu
Brama tori podczas odpływu

Przyjemnie mimo deszczu spacerowało się także po uliczkach Miyajimy/Hatsukaichi. Tutaj, podobnie jak w Narze, urzędują jelenie sika. Jednak władze wyspy są im niechętne poza ich naturalnym siedliskiem, czyli lasem na stokach wzgórza. Nie ma możliwości zakupu krakersów dla jeleni i nie należy ich karmić. Mimo to, a może przez to, zwierzęta bywają natarczywe. Zwłaszcza gdy zobaczą kogoś ze smakowitą kolbą kukurydzy czy innym jedzeniem.

Miyajima
Miyajima

Transport, prom a Japan Rail

Do Miyajimy można dotrzeć z Hiroszimy lokalnym pociągiem, a następnie przesiąść się na prom. Pociągi i jeden z promów (są dwie konkurencyjne linie) należą do Japan Rail, więc jeśli mamy Japan Rail Pass to podróż jest bez dodatkowych opłat.

Świątynia w Miyajima
Świątynia w Miyajima

Tak jak Hiroszima robi raczej nieprzyjemne i przygnębiające wrażenie (nieciekawe miasto, pomijając okolicę parku, no i kopuła raczej nie przywołuje dobrych skojarzeń), tak Miyajima stanowi piękną esencję fascynującej Japonii. A jelenie sika i klimatyczna brama tori sprawiają, że to będzie niezapomniana wizyta. Choć warto jeszcze dodać, że fani motoryzacji mogą spróbować się umówić na zwiedzanie fabryki Mazdy. Można to zrobić tutaj. W Hiroszimie ponadto znajduje się jeszcze zamek, odbudowany pod koniec lat 50. XX wieku.

Jeleń sika zakrada się do sklepu
Jeleń sika zakrada się do sklepu

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak japoński
Hiroszima