Archiwa tagu: cmentarz

Myra (Mira), Demre, starożytne grobowce i Święty Mikołaj

Turcja może poszczycić się wieloma wspaniałymi zabytkami antyku, zaś jednym ze starożytnych miast, które wywiera do dziś duże wrażenie, a przy tym jest unikalne, jest Mira (Myra). Położona 1,5 kilometra od obecnego miasta Demre na tureckim, licyjskim wybrzeżu Morza Śródziemnego słynie przede wszystkim ze swoich grobowców oraz Świętego Mikołaja. Przyciąga tym samym turystów i pielgrzymów.

Grobowce w Myrze
Grobowce w Myrze

Myra: Historia

Pochodzenie nazwy tego helleńskiego miasta jest nieznane i nie należy kojarzyć go z mirrą, tutaj zresztą nie uprawianą. Mimo to nie brakuje teorii mówiących o powiązaniach. Nie wiadomo także kiedy powstała Myra. Na pewno istniała już w V wieku przed naszą erą, ale może być jeszcze starsza. Niektórzy historycy utożsamiają ją z miastem Mira z czasów Arzawy, królestwa które istniało w XV – XII wieku przed naszą erą. Tu znów jednak obracamy się w sferze domysłów.

Stanowisko archeologiczne Myra
Stanowisko archeologiczne Myra

Myra przechodziła pod władanie kolejno greckie, rzymskie (odwiedził je nawet cesarz Hadrian), zaś następnie była stolicą prowincji bizantyjskiej Licja. Po serii powodzi i trzęsień ziemi w VI wieku powoli zaczęła dążyć ku upadkowi. Najazdy Arabów także nie pomagały utrzymać się temu kiedyś jednemu z większych ośrodków Licji. Miasto zostało opuszczone do XI wieku, a wielka część znalazła się pod osadami rzecznymi – zresztą i dziś prowadzone są wykopaliska i odkrywa się kolejne ruiny.

Stanowisko archeologiczne Myra
Stanowisko archeologiczne Myra

Starożytna Myra jest wspomniana w Dziejach Apostolskich 27,5-6 „Przepłynęliśmy morze koło Cylicji i Pamfilii i przybyliśmy do Myry w Licji. Tam setnik znalazł okręt aleksandryjski, płynący do Italii, i umieścił nas na nim”. Zatem jest to jedno z miejsc, które odwiedził święty Paweł.

Rzeźby przy teatrze
Rzeźby przy teatrze

Myra to właściwie dwa główne zabytki: starożytne miasto i kościół św. Mikołaja zlokalizowany w tureckim Demre (do 2005 miasteczko nosiło nazwę Kale). To pierwsze w zasadzie wygląda podobnie do innych miast: ruiny akropolu, świątyni i imponującego teatru, ale wyróżnia się niesamowitymi grobowcami. Do kościoła zaś przybywa się ze względu na świętego.

Myra i słynne nekropolis
Myra i słynne nekropolis

Nekropolis w Myrze

To, co wyróżnia starożytną Mirę to górujące nad miastem nekropolis. Licyjczycy uważali, że duszę zmarłego człowieka zabiera demon pod postacią ptaka. Swoją drogą ciekawe, czy jest to odległa analogia do powietrznych pochówków zaratusztrian? Aby ułatwić proces, należało ciało złożyć w grobowcu położonym gdzieś wysoko. Do perfekcji Licyjczycy opanowali sztukę wykuwania grobowców w skalnych zboczach. Charakterystyczne wykute w skale groby miały fasady imitujące świątynie. Wielkość grobowca, bogactwo ornamentów, a także jego położenie względem miasta oznaczały wyższy status społeczny zmarłego.

Wykute grobowce w Myrze
Wykute grobowce w Myrze
Myra, słynne nekropolis
Myra, słynne nekropolis

Podobne grobowce można znaleźć w innych częściach dawnej Licji, choćby w Fethyie. Tamte nawet bardziej przypominają Petrę. Przed grobowcami znajdują się stanowisko archeologiczne z ruinami dawnej Myry, antycznego miasta z największym teatrem w Pamfilii (Licji). Mieściło się tu jakieś 8 tysięcy osób. Teatr można zwiedzać, do grobowców legalnego wstępu nie ma. Są one ogrodzone, ale wchodząc na górę teatru można przejść przez murek. Niektórzy łamią zakaz i pochodzą blisko do środka. Nikt tego nie pilnuje. Jest tu też pozostałość świątyni Artemidy, zniszczonej na polecenie św. Mikołaja. Według legend była to jedna z najwspanialszych świątyń w tej części świata.

Nekropolis (Myra)
Nekropolis (Myra)

Przed stanowiskiem archeologicznym znajduje się parking. Potem trzeba przejść przez bazarek. Ruiny są stosunkowo niewielkie, acz bardzo charakterystyczne i warte zobaczenia. Co ciekawe, często traktuje się je jako dodatek do innej atrakcji Demre, jaką jest kościół św. Mikołaja w Mirze, który przyciąga wielu zwiedzających. Być może najliczniejszą grupę stanowią Rosjanie ze względu na kult tego świętego w cerkwi rosyjskiej – św. Mikołaj jest patronem Rosji, ale też między innymi Grecji, Albanii, Berlina, Moskwy, Nowogradu, Antwerpii, Aderbeen czy Bari. Z wyglądu świątynia nie jest szczególna, ale tu chodzi o kult świętego związanego z tym miejscem.

Grobowce w Myrze
Grobowce w Myrze

Myra i święty Mikołaj

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu mówiąc o świętym Mikołaju w naszym kręgu kulturowym przynajmniej częściowo wspominało się biskupa, miał pastorał i mitrę. Dziś zdecydowanie bardziej utrwalony w odbiorze jest produkt reklamy Coca-Coli autorstwa Freda Mizena z lat 30. XX wieku, który zawłaszczył obraz świętego. Rzeczą oczywistą jest to, że Mikołaj mieszka na biegunie północnym albo przynajmniej w lapońskim Rovaniemi, choć kiczowaty domek Mikołaja znajduje się także na Islandii. W Turcji mogą wspominać prawdziwego świętego, choć nawet tu można zobaczyć jego figurkę w charakterystycznym, czerwonym płaszczu.

Freski w kościele św. Mikołaja
Freski w kościele św. Mikołaja

Święty Mikołaj to biskup Myry, żyjący na przełomie III i IV wieku, jednak pierwsze hagiografie Mikołaja pochodzą dopiero z VI wieku. Wówczas pojawił się zapis, jakoby uczestniczył w soborze nicejskim w 325 roku, choć żadne wcześniejsze źródła nie wzmiankują ani istnienia tej postaci, ani tym bardziej jego uczestnictwa w soborze. Przypisuje mu się zburzenie świątyni Artemidy w Mirze (której pozostałości możemy oglądać), a także pobicie Ariusza na soborze. Podobno mocno tępił heretyków i pogaństwo. Zasłynął z pomocy innym, wspomagał biednych i potrzebujących. W legendach czasem podrzucał prezenty. Najbardziej znana jest ta o skąpym sąsiedzie, który miał trzy córki. Bóg ukarał go i sąsiad zbankrutował. Nie mogąc bez posagu wydać swoich córek za mąż, postanowił sprzedać je do domu uciech. Mikołaj w nocy trzykrotnie podrzucał pieniądze na posag dla każdej z nich, ratując je od złego losu. Wówczas późniejszy święty nawet jeszcze nie był księdzem. To wspomnienie stało się podstawą tradycji prezentów. Prawdę mówiąc nawet prezenty wrzucane do skarpet są pewnym nawiązaniem do wersji tego mitu, mówiącego, że Mikołaj podrzucał je przez okno właśnie do skarpet. Swoją drogą w Turcji św. Mikołaj to Noel Baba i przynosi dzieciom prezenty 31 grudnia.

Posadzka w kościele św. Mikołaja
Posadzka w kościele św. Mikołaja

Kult świętego wzrastał na znaczeniu, stając się bardzo popularny zwłaszcza od IX wieku. Mikołaj z Miry stał się wówczas między innymi patronem Rosji, a także pojednania kościołów Wschodu i Zachodu, wstawiał się za pokrzywdzonymi, ubogimi i cierpiącymi. Żeby było ciekawiej, Sobór Watykański II zajął się rewizją spisu świętych, by z kalendarza liturgicznego oraz hagiografii wykluczyć tych, których istnienia nie można udowodnić. Święty Mikołaj z Miry znalazł się na cenzurowanym, ale ze względu na tradycję, dzień 6. grudnia i 9. maja pozostały wspomnieniem św. Mikołaja.

Kościół św. Mikołaja (Demre, dawniej Myra)
Kościół św. Mikołaja (Demre, dawniej Myra)

Kto ukradł świętego Mikołaja?

Pierwsza, najbardziej znana data to dzień śmierci świętego, zaś 9. maja ustanowiono świętem dla upamiętnienia translacji świętego, czyli przeniesienia jego relikwii. Stało się to w 1087 roku, gdy włoscy kupcy popłynęli do Licji, by z kościoła w Mirze zabrać szczątki biskupa i przewieźć je do włoskiego Bari, gdzie wkrótce ustanowiono sanktuarium św. Mikołaja, najważniejsze w Europie. Powodem, dla którego chciano przewieźć ciało świętego była obawa przed profanacją, jaką mogły dokonać nacierające na Bizancjum wojska osmańskie. Zresztą „ratunkiem” relikwii chcieli zająć się Wenecjanie, ale na tę wieść kupcy z Bari postanowili ich uprzedzić. Chodziło więc raczej o względy prestiżowe i ekonomiczne (pielgrzymki), niż o rzeczywistą obawę przed naruszeniem ciała świętego. Wenecjanie zresztą nie odpuścili przedsięwzięcia i z pierwszej krucjaty przywieźli relikwie, ich zdaniem bardziej autentyczne od tych z Bari. Jednak ich sanktuarium w Lido miało znaczenie wyłącznie lokalne. Dowodem na wydobycie ciała świętego jest rozbity sarkofag, w którym jakoby złożono ciało biskupa. „Jakoby”, ponieważ jest to grecki sarkofag, być może powtórnie użyty przez chrześcijan – co było powszechną praktyką.

Kościół św. Mikołaja
Kościół św. Mikołaja

Sama świątynia św. Mikołaja w Demre (Myra) ma historię sięgającą IV wieku, jednak najstarsze dotąd ujawnione fragmenty pochodzą dopiero z VI wieku z bazyliki ufundowanej przez cesarza Justyniana I, zaś obecna główna struktura to VIII-wieczna bazylika, gdy kult świętego stawał się coraz bardziej popularny. Ściany zdobią XI- i XII-wieczne freski. Niestety, kościół uległ poważnemu uszkodzeniu podczas powodzi i został częściowo zagrzebany przez osady rzeczne (brakuje nam informacji, kiedy to się stało, choć pewnie nie raz). Obecny jest odkopany i wciąż trwają tam prace archeologiczne.

Fresk na kopule w kościele św. Mikołaja
Fresk na kopule w kościele św. Mikołaja

W 1862 roku car Mikołaj I sfinansował rekonstrukcję bazyliki, dodając przy tym między innymi wieżę, jednak prace nie zostały ukończone ze względu na wybuch I wojny światowej. Kościół został porzucony w 1923 roku, gdy na mocy traktatu z Lozanny, który był de facto planem rozbioru Imperium Osmańskiego, przesiedlono około 2 miliony Greków i Turków. Pozostali w Demre Grecy zostali zmuszeni do opuszczenia Miry, bazylikę zamknięto. Należy wspomnieć, że okolice Demre w większości były zamieszkane przez Greków, a opuszczone po 1920 roku greckie domy nadal straszą pustką. Istnieje nawet wymarłe miasteczko-widmo, Kayaköy, dawniej zamieszkane przez Greków, dziś opustoszałe.

Rozbity grobowiec
Rozbity grobowiec

Świętego Mikołaja jednak nie ukradziono?

W 2009 roku Turcja wystąpiła do Włoch z formalnym wnioskiem o zwrot szczątków świętego, zabranymi ich zdaniem bezprawnie, argumentując to troską o godny pochówek biskupa w jego siedzibie. Jednocześnie rząd Turcji zgodził się na możliwość odprawiania mszy w bazylice św. Mikołaja – aktualnie muzeum. Skąd ta nagła troska? Otóż bazylika jest wpisana na listę oczekującą do wpisu UNESCO. Prestiż, turystyka, pieniądze.

Pomnik św. Mikołaja
Pomnik św. Mikołaja

W 2017 roku świat obiegła informacja, że tureccy archeolodzy za pomocą georadaru potwierdzili istnienie pierwotnego kościoła z IV wieku w osadach poniżej obecnej świątyni. Świątynia ma być ponoć zachowana w dobrym stanie i trwają prace wykopaliskowe. Tureccy badacze przypuszczają, że mogą odnaleźć autentyczne szczątki biskupa Miry. Uznali, że relikwie wywiezione do Bari mogą w rzeczywistości należeć do żyjącego później kapłana. Żądania zwrotu od Włochów jednak nie wycofali – tak na wszelki wypadek.

Teatr w Myrze
Teatr w Myrze

Sama świątynia jest stosunkowo niewielka, ale nawet w czasie pandemii, gdy większość atrakcji turystycznych Turcji nie była mocno oblegana przez turystów, tu były tłumy wycieczek, głównie z Rosji. Parking jest trochę oddalony od świątyni. Ustawiono go tak, by trzeba było przejść przez sklepy z pamiątkami (i czerwoną figurką Mikołaja) oraz restauracje. Oczywiście jest tu gwarno. Wewnątrz świątyni znajduje się rzeźba świętego, jest też rozbity sarkofag. Tam wierni często składają prośby do świętego o wstawiennictwo.

Teatr w Myrze
Teatr w Myrze

Demre i Myra można zwiedzać samodzielnie, ale równie dobrze będąc w Alanyi, Antalyi czy innej większej miejscowości na riwierze tureckiej można znaleźć jednodniowe wycieczki. Często łączą je także z wizytą na wyspie Kekova.

Teatr w Myrze
Teatr w Myrze

Jeśli uważasz wpis za pomocny lub interesujący polub nas na Facebooku.

Szlak turecki
MyraAspendos

Wilno, Ostra Brama, Mickiewicz i polskie ślady

Wilno (lit. Vilnius) to z jednej strony stolica Litwy, z drugiej miasto, gdzie trudno nie dostrzec polskich wpływów, a przy tym także sanktuarium, w którym poza narodami krzyżują się kultury i wyznania. To fascynująca mieszanka, która całkiem dobrze funkcjonuje.

Pomnik Andrzeja Mickiewicza w Wilnie
Pomnik Andrzeja Mickiewicza w Wilnie

Historia Wilna

Najnowsze badania wskazują, iż ludzie mieszkali w okolicy Wilna już w środkowej epoce kamienia. Ale pierwsze poważne osadnictwo to dopiero okres V wieku naszej ery. Niektórzy historycy twierdzą, że mogła się tu znajdować legendarna stolica Litwy – Woruta, acz nie ma na to dowodów. Pierwszy dowód istnienia miasta to list księcia Giedymina do ówczesnego papieża. Wiąże się to z przeniesieniem stolicy z Trok właśnie tutaj. To był też okres walk z Krzyżakami, którzy w 1365 spalili większość drewnianej zabudowy. Pośrednio doprowadziło to do unii polsko-litewskiej, chrztu Litwy oraz w 1385 nadaniu formalnych praw miejskich Wilnu.

Miasto było ważnym centrum w Rzeczpospolitej Obojga Narodów. W pewnym momencie miało też prawo uczestnictwa w wyborze króla. Rozwój Wilna zahamował pożar z 1610. Potem wojna polsko-rosyjska. W latach 1655 – 1660 Wilno było okupowane, zrabowane i podpalone. Dalszy rozwój niestety nie był już tak intensywny, z powodu słabości państwa Polskiego.

W XVIII wieku schronienie tu znalazło wielu Żydów, zaś Wilno zaczęto nawet określać mianem Jerozolimy Północy. Po I wojnie światowej Wilnem zainteresowani byli Litwini, Bolszewicy i Państwo Polskie, co wiązało się z zajmowaniem miasta. Ostatecznie zrobili to Polacy, z czym Litwini nigdy się do końca nie pogodzili. W trakcie II wojny światowej zostało zajęte przez Sowietów i przekazane Litwie. Tyle, że szybko okazało się, iż wiąże się to z wywózkami i okupacją. Dodatkowo Wilno zbombardowali Niemcy, którzy także władali miastem przez pewien czas. W 1988 właśnie tu zaczął działać ruch niepodległościowy, a od 1991 miasto stało się stolicą niepodległej Litwy. Od 1994 starówka została wpisana na listę UNESCO.

­­Ostra Brama w nocy

Ostra Brama w nocy„I w Ostrej świecisz Bramie…”

z inwokacji „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza

Wilno i Ostra Brama

Po raz kolejny bawiąc się w „pogromców mitów”. Świecąca Matka Boska Ostrobramska, brzmi to bardziej jak zabieg stylistyczny poety. Okazuje się, że Mickiewicz doskonale wiedział co pisał, choć oczywiście świecenie w okresie, gdy powstawał „Pan Tadeusz” nie mogło być tak spektakularne jak obecnie. Cudowny obraz Ostrobramski znajduje się w małej kaplicy na dawnym murze miejskim, no i w bramie, przez którą można wejść. Ze strony zewnętrznej starego miasta nie wygląda to specjalnie interesująco, ale od środka już tak. W dzień otwarte są okna i można z ulicy zobaczyć cudowny obraz, jak i modlące się osoby. W nocy okna są zamknięte ( w dzień w razie niepogody także), ale kaplica jest dobrze oświetlona, Matka Boska więc faktycznie świeci w Ostrej Bramie.

Kościół św. Kazimierza (Wilno)
Kościół św. Kazimierza (Wilno)

To zdecydowanie najbardziej popularne miejsce pielgrzymek na Litwie. Kaplica znajduje się przy kościele św. Teresy. Msze są tu regularnie odprawiane także w języku polskim, a dodatkowo odbywają się msze pielgrzymek. W okresie, gdy jest ich dużo, dostęp do kaplicy z obrazem jest utrudniony. Zaś przy samej kaplicy na ścianie można zobaczyć wiele dowodów cudownego wstawiennictwa Maryi. Nazwa Ostra Brama pochodzi od ulicy Ostry Koniec (z jednej strony). Pierwotna nazwa to Brama Miednicka. Zbudowano ją w latach 1503 – 1514 w stylu późnego gotyku, kiedy dawne fortyfikacje miejskie przestały mieć duże znaczenie. Pierwszą kaplicę w tym miejscu wzniesiono koło roku 1671, początkowo drewnianą. Obecna murowana to efekt restauracji z 1829. Nie wiadomo kiedy umieszczono tu cudowny obraz.

Nie jest to jedyne sanktuarium, warto też wspomnieć o Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Ale to nie jest już tak znane i oblegane.

Ratusz w Wilnie
Ratusz w Wilnie

Kościoły w centrum stolicy Litwy

Centrum Wilna to kilkanaście bardzo interesujących kościołów, w tym choćby św. Anny, czy św. Kazimierza. Kościół św. Anny powstał na przełomie XV i XVI wieku. Jest to piękny przykład późnego gotyku gdańskiego, zaś za głównego architekta uważa się gdańszczanina Michała Enkingera. Obecny kościół to efekt odbudowy z lat 1900 – 1904 po pożarze (nie pierwszym). Sam kościół podobno bardzo spodobał się Napoleonowi i chciał by go przenieść do Paryża. W oczy wpada przede wszystkim jego fasada. To właśnie przy tej świątyni znajduje się też pomnik Adama Mickiewicza.

Kościół św. Kazimierza to świątynia wotywna po kanonizacji św. Kazimierza Jagielończyka. Wzniesiono go w latach 1604 – 1618 inspirując się rzymskim Il Gesù. To pierwsza i jedna z najważniejszych budowli barokowych w Wilnie.

Do tego dochodzą też cerkwie prawosławne, które dobrze wpisują się tu w klimat. Przed wojną w mieście znajdowało się również prawie sto synagog. Obecnie pozostało tylko kilka, z tego chyba tylko jedna pełni swą pierwotną rolę. Starówka Wilna zachwyca, można tu chodzić, między murami, świątyniami i mnóstwem knajp a także historycznych budowli czy tablic. Do tego jeszcze mamy okolice rynku, na którym jest tłoczno. Miasto żyje. Zaś idąc ulicą Zamkową widzimy wyłaniającą się w oddali basztę.

Baszta Giedymina
Baszta Giedymina

Wilno: Zamek Wielkich Książąt i baszta

Ciekawym miejscem spacerowym jest najstarsza cześć miasta, gdzie znajdował się kiedyś zamek. Był to tak zwany Górny Zamek wzniesiony w 1409. Obecnie pozostały po nim tylko pewne fragmenty. Najbardziej widoczny jest tak zwana Baszta Giedymina, ostatnia w pełni zachowana część zamku (choć odremontowana). To także dobry punkt widokowy na całe miasto. O ile do pozostałości zamku górnego można wejść za darmo, o tyle wejście na samą wieżę już jest płatne. Góra Giedymina (142 m n.p.m.) wybija się w krajobrazie Wilna.

Bastion, mury miejskie
Bastion, mury miejskie

Poniżej znajduje się pałac Wielkich Książąt Litewskich, właściwie jest to zrekonstruowany Zamek Dolny. Oryginał pochodził z XVI wieku, był przykładem renesansowego stylu. Został zniszczony przez Rosjan w latach 1799 – 1803. Odbudowano go w pierwszej dekadzie XXI wieku. Obecnie pełni on rolę muzeum, częściowo można tu także zobaczyć dawne fundamenty. Litwa niestety w ostatnich wiekach nie miała szczęścia do sąsiadów, więc wiele eksponatów zostało zrabowanych. Przez to samo muzeum sprawia czasem wrażenie pustego. Ale z drugiej strony bardzo interesujące jest móc obserwować litewski punkt widzenia na historię. Zwłaszcza to, że Jagiellonowie są przedstawiani tutaj wciąż jako Wielcy Książęta i przy okazji Królowie Polscy, zaś królowie elekcyjni zawsze jako pierwszy noszą tytuł Króla Polski.

Archikaterdra wileńska
Archikaterdra wileńska

Wilno: Archikaterdra

Obok pałacu książąt znajduje się katedra. Właściwie to bazylika archikatedralna św. Stanisława Biskupa i św. Władysława. Pochowany jest tu między innymi Aleksander Jagiellończyk (król Polski w latach 1501 – 1506). Sam budynek został dość mocno przeprojektowany i zmieniony przez lata, choćby z powodu pożarów czy innych nieszczęść. Obecnie ma styl klasycystyczny, interesujący z zewnątrz, dobrze oświetlony w nocy. Jednocześnie w środku jest bardzo ascetyczna, wręcz pusta. Warto dodać, że to piąta katedra w tym miejscu. Pierwszą wzniesiono za czasów księcia Mendoga na miejscu świątyni Perkuna. Jednak katedrę spalono wraz z odejściem Litwy od Chrześcijaństwa.

Po przyjęciu chrztu przez Władysława Jagiełłę wybudowano katedrę gotycką. Gdy spłonęła wiele lat później wzniesiono renesansową. Po jej pożarze postawiono barokową. Ta z kolei została uszkodzona przez Szwedów, a problemy z nią trwały jeszcze latami. Dopiero w 1777 podjęto próbę zbudowania nowej, klasycystycznej katedry. Udało się ją ukończyć w 1801. Obecnie została ona odnowiona po czasach komunistycznych, gdzie pełniła rolę między innymi magazynu. Tuż przy katedrze stoi charakterystyczna wieża oraz pomnik Giedymina.

Trzy Krzyże (Wilno)
Trzy Krzyże (Wilno)

Góra Trzykrzyska

W stolicy Litwy jest dużo zieleni. Oprócz twierdzy wypocząć można choćby na Górze Trzykrzyskiej (112 m n.p.m.). Trzy krzyże zostały postawione po raz pierwszy w XVII wieku na pamiątkę lokalnych misjonarzy i męczenników. Początkowo były wykonane z drewna i gdy zmurszały, w XVIII wieku wymieniono je na nowe. Gdy i te zniszczały w XIX wieku i zawaliły się ze starości, ówczesne władze rosyjskie nie pozwoliły ich odbudować. Betonowe krzyże zbudowane w roku 1916 podczas okupacji niemieckiej. W latach 50. władze radzieckie wysadziły je w powietrze, do dziś można oglądać ich fundament, który pozostawiono jako pewien symbol.

Gdy skończyła się okupacja radziecka, w 1989 roku postawiono nowe krzyże wg projektu z 1916 roku, tyle że nieco wyższe. W fundament obecnych krzyży wmurowano odkryte pozostałości poprzednich konstrukcji. Obecnie trzy krzyże traktuje się jako symbol ofiar stalinizmu, zaś historia o misjonarzach-męczennikach jest raczej legendą PRową niż autentyczną historią. W każdym razie to także doskonały punkt widokowy, no i idealne miejsce spacerowe.

Muzeum ludobójstwa - lub KGB (dawne więzienie) (Wilno, Litwa)
Muzeum ludobójstwa – lub KGB (dawne więzienie) (Wilno, Litwa)

Muzeum KGB

Wspomnieliśmy o stalinizmie. W Wilnie znajduje się Muzeum Ofiar Ludobójstwa, nieoficjalnie nazywane muzeum KGB. Zadaniem tego obiektu jest gromadzenie świadectw i przypominanie historii 50-letniej okupacji ZSRR na Litwie, związanych z tym prześladowaniami, deportacjami i morderstwami. Sam budynek powstał jeszcze za czasów carskich jako sąd guberni, podczas I wojny światowej zajmowali go Niemcy, potem przeszedł w ręce Litwinów, dalej – Polaków, po wybuchu II wojny światowej Sowietów i pozostał w ich rękach do odzyskania przez Litwę niepodległości.

Pouczające i bardzo ponure miejsce, ale konieczne do odwiedzenia. Jedno z nielicznych, gdzie nie można płacić kartą. O ile cała reszta zwiedzanych przez nas miejsc w Wilnie raczej ma neutralny lub wręcz zabawowy charakter, to miejsce się bardzo wyróżnia, jest poważne i przygnębiające. Ale także filmowo powiązane. Jeden z dokumentów jest zilustrowany marszem imperialnym z „Imperium kontratakuje”. Natomiast w pomieszczeniu, gdzie dokonywano egzekucji, na ekranie leci fragment podobnej sceny, jakie się tu odbywały, z „Katynia” Andrzeja Wajdy. Egzekucja za egzekucją.

Konstytucja Zarzecza
Konstytucja Zarzecza

Wilno: Nietypowe atrakcje

Wilno oferuje nie tyko uciechy dla ducha, ale także dla ciała. Można pogłaskać wielkiego kota z granitu, można pobujać się na huśtawce zawieszonej na rzece. Pomników jest całkiem sporo. Niektóre mają poważny charakter, inne jak wspomniany kot raczej zabawny. Słynny jest też pomnik Franka Zappy.

Huśtawka pod mostem (Zarzecze, Wilno)
Huśtawka pod mostem (Zarzecze, Wilno)

Zarzecze

Huśtawka znajduje się w bardzo specyficznym miejscu. Republika Zarzecza to artystyczna dzielnica Wilna (albo suwerenne państwo, jak chcą niektórzy) z własną konstytucją. Do ciekawszych punktów należą: „Człowiek ma prawo żyć obok Wilienki, a Wilienka płynąć obok człowieka”, „Człowiek ma prawo umrzeć, ale nie jest to jego obowiązkiem”, czy „Kot nie musi kochać swojego właściciela, ale jest zobowiązany pomóc mu w potrzebie”. To co jest naprawdę fajne w tej części miasta, to fakt, że ta dzielnica nie utraciła swojego ducha. Jest turystyczna, ale przy tym wciąż artystyczna. Jeszcze się nie skomercjalizowała.

Cmentarz na Rossie (Wilno)
Cmentarz na Rossie (Wilno)

Cmentarz na Rossie

Wilno to oczywiście wiele polskich miejsc pamięci. Oprócz punktów związanych z Mickiewiczem (którego Litwini biorą za swojego wieszcza), jest tutaj także cmentarz polskich żołnierzy na Rossie. Jego centralnym punktem jest grób matki i serca Marszałka Piłsudskiego. Powyżej demokratycznie i razem leżą Polacy i Litwini. Cmentarz jest zadbany. Dawnymi grobami polskimi opiekują się przewodnicy. Na wielu z nich znajdują się nawet tabliczki mówiące o sponsorach, czyli często polskich wycieczkach. To miejsce to także praktycznie obowiązkowy punkt dla wielu odwiedzających. No i trzeba przyznać, że sama nekropolia jest dość intrygująca.

Parlament Litewski
Parlament Litewski

Zwiedzanie Wilna

Stolica Litwy to bardzo ciekawe, żyjące miasto. Polskie i niepolskie zarazem. Z pewnością warte przynajmniej  wypadu weekendowego. Jest tu wiele interesujących zakamarków do oglądania, a przy tym faktycznie jest bardzo rodzime, a i polski często się słyszy.

Graffiti

Filmowo warto nadmienić, że Wilno udawało Prypeć w serialu „Czarnobyl”.

Pomnik kota w Wilnie
Pomnik kota w Wilnie

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak religijny
Wilno
Szlak litewski
Wilno