Ferrara: miasto Renesansu, dyni i Kopernika, zabytki i zwiedzanie

Ferrara

Jedni mówią, że Ferrara to Miasto Renesansu. Nie dlatego, że tu powstał (tu pierwsze skrzypce gra Florencja), ale dlatego, że spora część miasta jest typowym przykładem renesansowego planowania, a co więcej ostało się sporo zabytków z tego okresu. Inni mówią, że jest to miasto średniowieczne (błędnie, takim dobrym przykładem miasta ze średniowieczną zabudową jest Viterbo). Jeszcze inni wspominają kuchnię i Kopernika. Niewielka Ferrara jest do dziś architektoniczną perełką północnych Włoch, znajdującą się w połowie drogi między Padwą a Bolonią. Miejscem mniej znanym i popularnym, z pewnością jednak wartym uwagi.

Historia Ferrary

O ile dzisiejsza prowincja Ferrary była już zamieszkana w VI wieku przed naszą erą, znajdowało się tam miasto Etrusków o nazwie Spina (z silnymi wpływami greckimi i powiązaniami z Delfami), o tyle historia samego miasta jest późniejsza i nie do końca jasna. Uważa się powszechnie, że powstała tu kolonia rzymska Forum Alieni. Jednakże nawet jeśli istniała, miała ona niewielkie znaczenie. Najstarsze odkrycia archeologiczne pochodzą z czasów bizantyjskich (znaleziono je blisko katedry). I to wówczas ten przyczółek musiał przekształcić się w miasto. Dokumenty świadczące o jego istnieniu pochodzą z 753 roku, kiedy to Longobardowie odbili miasto z egzarchatu Rawenny. Ich panowanie jednak nie trwało długo, dość szybko przekazali miasto pod zarząd papiestwa.

Ferrara w 988 roku została scedowana na ród hrabiowski z Canossy i pozostawała pod jego zwierzchnictwem aż do 1115 roku. Wówczas po śmierci Matyldy Toskańskiej, Ferrara stała się wolnym miastem. Od tego czasu jednak zaczęła tam trwać cicha walka rodów o kontrolę nad miastem. W roku 1264 Obizzo II d’Este został ogłoszony władcą miasta, wkrótce jako markiz Arkony i Ferrary. Poszerzał swoje wpływ i został też władcą Modeny. Od tego momentu zaczął się intensywny, ale też burzliwy okres dla miasta. Raz było samodzielnym księstwem, raz księstwem Modeny, w zależności od tego, kto miał większy wpływ na te tereny (czy papiestwo, czy cesarstwo, czy Wenecjanie, co wiązało się także z wieloma wojnami). Jednocześnie ród d’Este mocno przyczynił się do samego rozwoju miasta. Ferrara ściągała artystów, zaś za panowania Herkulesa I, architekt Biagio Rossetti zaprojektował całkiem nową część miasta, tak zwaną Addizione Erculea, czyli Herkuliański Dodatek. Był to doskonały przykład zachowanego renesansowego planowania urbanistycznego, co zostało docenione wpisem na listę UNESCO (w 1995).

Schyłek i czasy obecne

W 1597 roku zmarł ostatni z władców z rodu d’Este, nie pozostawiwszy po sobie dziedzica. Ferrara była jednak wówczas wycieńczona tak wojnami, jak i skutkami trzęsienia ziemi z 1570 roku, które miało kolosalny, negatywny wpływ na ekonomię księstwa. W rezultacie dalsi członkowie rodu nie byli w stanie obronić miasta i stało się ono częścią papiestwa. Tam przypadła jej rola miasta uniwersyteckiego, które ustępowało jedynie Bolonii. Jednakże miasto nie tylko przestało się rozwijać, ale też traciło na znaczeniu.

Ferrara była ponownie teoretycznie niezależnym miastem w czasach napoleońskich (faktycznie było to miasto marionetkowe Francuzów). Po ich pokonaniu, z pomocą Austrii, ponownie przyłączono je do Państwa Kościelnego, aż do czasu zjednoczenia Włoch (wcześniej krótko należała do królestwa Sardynii). W XIX wieku stała się niewielkim centrum handlowym. W tym czasie udało się też wyplenić malarię znad rzeki Pad, która płynie na północ od centrum miasta. Przemysł rozwinął się tu w latach 30. XX wieku, ale ucierpiał podczas bombardowań podczas II wojny światowej (podobnie jak stacje kolejowe). Alianci nie dokonali dużych zniszczeń w zabytkach. Obecnie przemysłu ciężkiego już nie tutaj nie ma, za to Ferrara rozwija się jako centrum turystyczne. Jednocześnie, przynajmniej w trakcie naszej wizyty, nie było to miasto szczególnie oblegane, więc zwiedzanie go było bardzo przyjemne.

Zamek d’Este

Czasem też znany jako zamek Este (Castello Estense lub Castello di San Michele). Jego budowę rozpoczęto w 1385 roku, ukończono ją po szesnastu miesiącach. Projektantem był Bartolino da Novara. Z jednej strony była to siedziba rodu d’Este, z drugiej część obwarowań obronnych miasta. Istotna przebudowa miała miejsce w XVI wieku, w dużej mierze z powodu pożaru z roku 1544, który strawił sporą część oryginalnego zamku. Mniej więcej w tym okresie, zamek stał się siedzibą legata papieskiego, który zastąpił ród d’Este w rządzeniu Ferrarą. Po zjednoczeniu Włoch stał się siedzibą prefektury, co wiązało się z mniejszymi zmianami i przeróbkami (już w XX wieku). Podczas II wojny światowej dość mocno ucierpiał z powodu bombardowań alianckich. W 1946 roku zrekonstruowano go zaledwie częściowo. Dopiero w 2002 roku rozpoczęto projekt „Zamek dla miasta”, w którym odbudowano, odrestaurowano i dostosowano do współczesnych potrzeb cały obiekt. To też mniej więcej moment, w którym Ferrara otworzyła się dla turystów. Swoją drogą w 2012 roku z powodu trzęsienia ziemi zawaliła się jedna z wież. Jest już odbudowana.

Dziś zamek to przede wszystkim muzeum. Pomijając lochy, wnętrza sprawiają wrażenie pustych, ubogich w eksponaty. Za to podziemia robią wrażenie, podobnie jak widoki z tarasów. Plusem są lustra w niektórych salach, dzięki którym można oglądać pięknie ozdobione sufity, które także się wyróżniają. Całość zachwyca architektonicznie. Do tego dochodzi wewnętrzny dziedziniec, fosa czy most zwodzony. Dodatkowo można wejść na Wieżę Lwa by mieć jeszcze lepszy widok na centrum miasta. Całościowo robi naprawdę duże wrażenie, przykuwa wzrok i jest tym, co przyciąga ludzi do tego miasta, bo sam w sobie, pomijając resztę Ferrary, jest naprawdę przepiękny i świetnie odrestaurowany.

Rotonda Foschini

Obok zamku znajduje się teatr – Teatro Comunale. W budynku tym mieści się opera Ferrary, zbudowano go w latach 1786 – 1797. Warto na chwilę wejść na jego wewnętrzny, owalny dziedziniec – Rotonda Foschini. Bardzo ciekawa architektonicznie, pozwala na robienie fajnych zdjęć.

Al Brindisi

Kolejną atrakcją Ferrary jest restauracja „Al Brindsi”. Jej historia podobno sięga nawet 1100 roku, czyli jest to miejsce z długimi tradycjami. Inne źródła mówią, że jako enoteka działa od XV wieku. Co więcej, poza kuchnią czy winami, chwalą się także listą gości. Wśród nich był Mikołaj Kopernik (doktoryzował się w Ferrarze i niektóre źródła podają, że nawet mieszkał tuż nad tym barem), ale z Polaków wymieniają także Karola Wojtyłę i Stefana Wyszyńskiego. Spodziewaliśmy się, że będzie trzeba czekać na stolik, na szczęście szybko się znalazł, choć niestety na zewnątrz. Warto jednak na chwilę zajrzeć do środka i zobaczyć jak jest to urządzone. Nie jest to przypadkowa winoteka, naprawdę jest z czego wybierać, kolekcja win robi spore wrażenie. Jedzenie i napoje są bardzo dobre, ale ceny już niekoniecznie. Tyle że „Al Brindisi” to marka i trzeba ją raczej potraktować nie jako kolejną knajpę, a jedną z głównych atrakcji Ferrary.

Tu warto wspomnieć o kuchni. Jak to we Włoszech, każdy zakątek ma swoje unikalne przepisy. Specjalnością Ferrary są ravioli z dynią, czyli cappellacci di zucca. Powiemy tylko, że skosztowaliśmy i są przepyszne. Typowe jest też pieczywo o charakterystycznym kształcie – coppia ferrarese.

Katedra

Właściwie jest to bazylika katedralna pod wezwaniem św. Jerzego (Basilica Cattedrale di San Giorgio Martire). Zaczęto ją budować w 1135 roku w stylu romańskim. Miały na nią pewien wpływ budowle z Parmy i Modeny (z którymi Ferrara często bywa porównywana), ale ewoluowała ona, wzbogacając świątynię o elementy gotyckie. Od XVI wieku została mocno przemodelowana. Przy katedrze jest plac oraz małe przybudówki (takie loggie), w których mogą mieścić się sklepiki. Jednakże podczas naszej wizyty w Ferrarze była ona w remoncie i nie dało się wejść do środka. Ozdobną fasadę dało się zobaczyć jedynie częściowo. Widać też było dzwonnicę pokrytą białym marmurem. Sam Piazza Trento e Trieste znajdujący się przy katedrze także był zastawiony. Zostało więc jedynie muzeum katedralne, które pomijając kwestię zdjęć wnętrz katedry raczej nie potrafi zainteresować.

Ratusz

Ratusz (Palazzo Municipale) to wcześniejsza rezydencja rodu d’Este, oczywiście również przebudowana. Początek oryginalnej budowli to 1245 rok. Obecną wzniesiono w XV wieku.

Dom Romei

Jedną z najciekawszych atrakcji miasta jest Dom Romei (Casa Romei). Uchodzi za jeden z najlepiej zachowanych średniowiecznych budynków Ferrary. I faktycznie jeśli chodzi o atrakcje, to jest to jedna z ciekawszych. Nie tylko z powodu architektury, ale też tego, co znajduje się w środku. Całość jest bardzo zwarta (nie jest to wystawienie wszystkich rzeczy, które akurat wpadły w ręce i można je wystawić), dzięki czemu dobrze oddaje temat. Jest do dawny dom kupca Giovanni Romei, skoligaconego z rodziną d’Este. Niektóre źródła sugerowały, że to rzymski dom, powołując się na zdjęcia rzeźb wystawionych w środku, ale to kwestia kolekcji zgromadzonej przez Romei. Co więcej, podczas naszej wizyty była to darmowa atrakcja.

Ferrara: Pałac diamentowy

Kolejny budynek, który zdecydowanie warto zobaczyć z zewnątrz to Pałac Diamentowy (Palazzo dei Diamanti). Powstawał w latach 1493 – 1503 na zlecenie rodziny d’Este. Od XIX wieku mieści się tu pinakoteka oraz budynki uniwersyteckie. Dziś wejście do galerii jest płatne, jednak nie ma tam wiele z oryginalnego wystroju. Nazwa diamentowy wzięła się z boniowanej fasady, która faktycznie przypomina diamenciki (i jest ich tu ponad 8 tysięcy). Znajduje się on przy ulicy Corso Ercole, która ciągnie się od zamku, aż do bramy Porta degli Angeli. To też główna ulica nowego miasta zaplanowanego w renesansie, czyli wspomnianego już Addizione Erculea.

Ferrara: Pałac Schifanoia

Budowę tego obiektu rozpoczęto w 1385 roku, należał do rodziny d’Este. Palazzo Schifanoia miał powstać jako miejsce rozrywek dla rządzącej rodziny. Nazwa pochodzi od schivar la noia, co znaczy tyle, co „ucieczka od nudy”. Dziś znajduje się tutaj muzeum, które ma naprawdę przepiękne freski. Właśnie dla nich warto tutaj zajrzeć. Ich autorami są Cosmê Tura i Francesco del Cossa. Problem z muzeum jest taki, że większy pałac wydaje się na muzeum za duży i niekoniecznie wiadomo, co w nim wystawić. Tak więc odnieśliśmy wrażenie, że najlepiej było raczej pominąć (względnie przejść szybko) przez pierwsze piętro i skoncentrować się od razu na drugim, które naprawdę warto zobaczyć.

Ferrara: Cmentarz Monumentalny

Wrażenie robi także cmentarz, na którym jest sporo grobowców. Znajduje się tam również kościół San Cristoforo alla Certosa. Kiedyś był to kompleks klasztorny zakonu Kartuzów. Jest to dość spora nekropolia. Typowe dla niej są kolumbaria, które znajdują się pod arkadami.

Ferrara: Inne świątynie

Ze świątyń warto wymienić jeszcze klasztor św. Antoniego (Monastero di S. Antonio in Polesine), który podobno także słynie z fresków. Bardzo ładny z zewnątrz, ale nie dało się wejść do środka, gdyż jest ono ograniczane, więc o bilety lepiej zatroszczyć się wcześniej.

W oko wpada za to bazylika Santa Maria in Vado. Z zewnątrz wygląda na niewielki i niepozorny kościół, ale we wnętrzach ma bardzo ciekawe dekoracje. Dalej od centrum znajduje się także kościół św. Jerzego za murami (to odniesienie do katedry), tam jednak nie dotarliśmy.

Mury miejskie

Pisaliśmy o zamku, ale to nie jedyna część dawnej fortyfikacji. Zostały jeszcze mury miejskie z bramami. W Ferrarze jest ich dość sporo, ciągną się na 9 kilometrów (niektóre źródła mówią też o 14). W całości są otwarte do oglądania i pełnią rolę miejsc rekreacyjnych. Jest przy nich sporo zieleni, wśród której właśnie odpoczywają ludzie, przygotowano tam też sporo ścieżek tak dla pieszych, jak i rowerzystów, których dość dużo porusza się w całym mieście. Nie chodzi się zbytnio po samych murach. Uzupełnieniem murów są bramy miejskie. Najbardziej znana to Porta Paola.

Miejsca do pochodzenia i odpoczynku to choćby plac Ariostea, przy którym jest sporo knajpek i średniowieczna uliczka Via delle Volte. Uchodzi ona za bardzo malowniczą, jest tam też trochę restauracji, ale też sporo miejsca, by poczuć klimat. No i ma się wrażenie, jakbyśmy byli przeniesieni do innego miejsca, bardzo różniącego się od renesansowego miasta. Sporo miejsc co odpoczynku przy jedzeniu i piciu jest też przy zamku oraz ratuszu. Uliczkami można też dojść do dawnego getta żydowskiego. Warto też wrócić uwagę na XV wieczny pałac (Palazzo Paradiso), który dziś pełni rolę biblioteki uniwersyteckiej.

Ferrara w kulturze

Jeśli chodzi o filmy, to warto wspomnieć, że w Ferrarze urodził się włoski reżyser Michelangelo Antonioni. Nagrywał tu między innymi sceny do kilku swoich filmów, w tym „Po tamtej stronie chmur” (1995). Ferrara była też wykorzystywana w innych włoskich filmach.

Zwiedzanie Ferrary

Zostając w Ferrarze dłużej można skorzystać z bogatszej oferty muzealnej. W jej skład wchodzą między innymi dom słynnego włoskiego poety Ludvico Ariosto, czy muzeum Historii Naturalnej albo Muzeum Judaistyczne (MEIS).

Do Ferrary najłatwiej dotrzeć pociągiem z większych miast w okolicy. Dworzec kolejowy jest około 20 minut od centrum, można przejść na piechotę lub przejechać się autobusem, czy taksówką (czasowo może to wyjść podobnie). Ferrara zapada w pamięć dzięki klimatowi i wspaniałej, dobrze zachowanej architekturze. W szczególności dotyczy to zamku. Jednocześnie wewnątrz zabytki ogólnie raczej nie porywają (z drobnymi wyjątkami), a przy tym są dość drogie wejściówki. Na szczęście jest bilet łączony, który wychodzi taniej. Kartę miejską, która jest ważna dwa dni, można zamówić online, wychodzi to zdecydowanie taniej niż poszczególne wejściówki.

Jeśli spodobał Ci się wpis śledź nas na Facebooku.

Szlak włoski
FerraraCefalu
Share Button

Komentarze

Rekomendowane artykuły