Carskie Sioło (Puszkin): Bursztynowa Komnata, pałac Katarzyny

Carskie Sioło

W okolicy Sankt Petersburga znajdują się dwa carskie pałace. Jeden męski, czyli Peterhof, drugi żeński, czyli Carskie Sioło (ros. Царское Село). Żeński, bo największy wpływ na kształt tego drugiego miały caryce Katarzyna I i Elżbieta. Ten kompleks pałacowy ma jeszcze jedną atrakcję, okrytą legendą Bursztynową Komnatę. Kiedyś był to symbol wielkości dynastii Romanów, jednak zaginęła ona podczas II wojny światowej. Obecnie została zrekonstruowana, a nawet jak zapewniają kustosze, ulepszona względem oryginału, którego do dziś nie odnaleziono. Bursztynowa Komnata przyciąga tu tłumy zwiedzających i trudno się dziwić. Jej sława dotarła do dalszych zakątków świata, a ciekawość robi swoje. Zwiedzających jest naprawdę dużo.

Carskie Sioło – Puszkin: Dojazd

Wyprawę do Carskiego Sioła najlepiej zacząć z Sankt Petersburga, z Dworca Witebskiego. Jeździ tam podmiejska kolej elektryczna, czyli tak zwana elekrticzka. Tam trzeba kupić bilet do stacji Puszkin (ros. Пушкин). Kiedyś cała miejscowość nazywała się Carskim Siołem (Carska Wieś), ale w czasach ZSRR zmieniono nazwę najpierw na Dietskoje Sioło, a potem na Puszkin, oczywiście na cześć słynnego rosyjskiego poety Aleksandra Puszkina, który tu kończył liceum. Przy dworcu najlepiej złapać marszrutkę (czyli odpowiednik naszej nyski bądź shared taxi), która zawiezie nas już pod sam pałac. Można się też przejść, jak ktoś lubi. Przy samym dworcu zaś znajduje się targowisko, gdzie da się kupić świeże produkty lokalnych gospodarstw (czyli odpowiednik naszej babci z pietruszką).

Pałac Katarzyny i Bursztynowa Komnata

Barokowy kompleks założono w XVIII wieku. Zwiedzanie pałacu i sporych ogrodów w teorii nie powinno zajmować dużo więcej niż pół dnia, niestety zajmuje. W dużej mierze przez specyficzną organizację. Bursztynowa Komnata przyciąga obecnie wielu turystów. Przybywa tu naprawdę sporo wycieczek, które mają jeden cel: zobaczyć  legendę. Na resztę nie mają czasu. Niestety odbija się to na normalnych zwiedzających. Wpierw należy kupić bilet, by wejść do ogrodów, tam mamy czas nielimitowany. Do poszczególnych pawilonów, które znajdują się w ogrodach zawsze kupuje się bilet z osobna. Niestety dotyczy to także głównego pałacu. Chcąc chronić Bursztynową Komnatę i inne zabytkowe pokoje, wstęp jest ograniczany. Kończy się to tym, że od rana ustawiają się tam bardzo duże kolejki, już przed pałacem. Byliśmy w miarę wcześnie, a i tak stanie w kolejce zajęło nam prawie trzy godziny.

Zwiedzanie pałacu w Carskim Siole

W środku zwiedzanie nie zajęło 30 minut. Także dlatego, że było dość tłoczono i nieprzyjemnie. Bardzo istotne są dwie informacje: po pierwsze komnaty zwiedza się jedną z dwóch ścieżek. Jedna idzie lewą stroną, druga prawą stroną budynku. Większość miejsc, w tym wszystkie istotne z Bursztynową Komnatą na czele, zwiedza się niezależnie od ścieżki, na którą się dostało. Tylko nie można się przemieszczać między jedną a drugą. Druga sprawa to kwestia zdjęć i nagrywania filmów. O ile w całym pałacu czy ogrodach nie ma z tym problemu, o tyle w Bursztynowej Komnacie pilnują tego bardzo dobrze. Jest tam kilka pań z obsługi, które biegają od człowieka do człowieka, zasłaniają obiektywy czy łapią komórki. Potem sprawdzają czy nie zrobiło się zdjęcia. Oczywiście jak ktoś się uprze i znajdzie moment to zrobi, takie z ukrycia. Pracownice jednak i tak mają sporo roboty, zwłaszcza goniąc turystów z Azji.

Carskie Sioło: Park Aleksandra i okolice

Bardzo ciekawe też są ogrody, składające się  z trzech części. Francuskiego, angielskiego i parku Aleksandra. Ten ostatni znajduje się trochę dalej. Zbudowano tam kilka pawilonów przypominających stylistycznie pagody z Dalekiego Wschodu. W samych ogrodach znajdziemy rzeźby, oczka wodne, ale niewiele fontann. To bardzo przyjemne miejsce do spacerowania.

Warto pamiętać, że pałac w Carskim Siole, nie licząc oczywiście Bursztynowej Komnaty, niczym specjalnym się nie wyróżnia. Jest jednym z wielu, dobrze odnowionym, a przy tym naprawdę bardzo ładnych. Jego siłą jest właśnie wspomniana Komnata. Czy warto ją zobaczyć? Cóż, narosło wokół jej tyle legend, że trudno się oprzeć ciekawości. Warto dodać, że Carskie Sioło znajduje się na liście UNESCO. Koszty biletów i godziny otwarcia najlepiej sprawdzić tutaj.

Burzliwe losy Bursztynowej Komnaty

Pierwotnie Bursztynową Komnatę zamówił król Prus, Fryderyk I Hohenzollern. Wykonał ją gdański mistrz bursztyniarstwa Andreas Schlüter. Umieszczono ją w podberlińskim zamku Charlottenburg. Gdy Piotr I, car Rosji wizytował Prusy, komnata zachwyciła go, więc dostał ją w prezencie. Przetransportował do Petersburga. Wpierw w pałacu letnim, potem zimowym, dopiero w 1755 znalazł swoje miejsce w Carskim Siole. Oczywiście komnata była wówczas jeszcze bardziej upiększona. Niemcy zrabowali komnatę w 1944, zapakowali do skrzyń i od tego czasu słuch po niej zaginął. Poszukiwania Bursztynowej Komnaty mają swoich pasjonatów. Teorie stały się kanwą powieści (jak „Pan Samochodzik i Bursztynowa Komnata” Jerzego Szumskiego), gier czy produkcji telewizyjnych. W 2003 otwarto w Carskim Siole odtworzoną Bursztynową Komnatę i to ją właśnie się dziś zwiedza.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak rosyjski
Carskie Sioło
Share Button

Komentarze

Rekomendowane artykuły