Równik to bardzo istotne miejsce w Ekwadorze, między innymi dlatego, że właśnie od niego pochodzi nazwa kraju. W języku hiszpańskim jest ona identyczna, w angielskim różni się pisownią, w polskim oczywiście jest inna (acz wśród synonimów jest „ekwator”). Natomiast w Ekwadorze, w miejscu gdzie przechodzi równik, postanowiono ustawić mu pomnik. Dziś Mitad del Mundo to jedna z atrakcji w okolicy stolicy. Łatwo dostępna, bo znajduje się jakieś 20 kilometrów od centrum Quito, a dość nietypowa, więc ściąga turystów. Zwłaszcza, że można tu przekraczać dwa konkurencyjne równiki, z których żaden nie jest prawdziwy.

Co warto zobaczyć w Mitad del Mundo?
Historyczne próby wyznaczenia Równika
Równik to najdłuższy równoleżnik, który znajduje się na szerokości geograficznej 0°. Ma długość 40 075 kilometrów i dzieli Ziemię na dwie półkule. Istnienie równika wynika tak naprawdę z obserwacji astronomicznych i jakąś wiedzę na jego temat mieli już starożytni Egipcjanie. Długość obwodu Ziemi jako pierwszy oszacował grecki matematyk Eratostenes z Cyreny, który żył na przełomie III i II wieku przed naszą erą. Wykorzystał do tego różnicę długości cieni w Aleksandrii i w Asuanie (wówczas była to Syene). Próbę wyznaczenia równika podjęli w XVIII wieku francuscy naukowcy i choć mają wiele dokonań w tej materii, okazało się, że cywilizacje inkaskie i wcześniejsze dużo lepiej oszacowały, gdzie on przebiega na terenie Andów. Tu w Ekwadorze, „oryginalny” równik wyznaczyła Francuska Misja Geodezyjna, o czym wspomina się do dziś.

Magiczna linia równika budziła zainteresowanie jeszcze zanim tak naprawdę go wyznaczono. Jedną z typowych tradycji jest przecież żeglarski chrzest równikowy dla tych, którzy po raz pierwszy go przepływają. Równik przecina wiele krajów, w tym Kolumbię, czy Indonezję, ale dla Ekwadorczyków ma on nie tylko tą magiczną właściwość. Są z niego bardzo dumni, celebrują go jak dobro narodowe. Zresztą w wielu krajach stawia się pomniki, czy tworzy inne miejsca, które mają podkreślać tę linię: choćby w Brazylii, Kenii, Ugandzie, czy właśnie Ekwadorze. się stały się one atrakcjami inspirowanymi poniekąd londyńskim Greenwich, gdzie można zobaczyć południk 0. Wyznaczono go, namalowano i udostępniono za opłatą, więc można na nim stanąć, przez niego przechodzić. Turystycznie jest on bardzo ważny, edukacyjnie obecnie już dużo mniej.

Mitad del Mundo, symbol Ekwadoru
W przypadku Ekwadoru chodziło jeszcze bardziej o symbol i to taki, który będzie się wyróżniał. Pierwszy, niewielki pomnik postawiono w 1936 roku. Wierzono wówczas, że stoi idealnie na równiku. Inicjatorem był geograf Luis Tufiño. Z czasem jednak zdecydowano, że monument jest za mały. Obecny pomnik, ten bardzo charakterystyczny i duży, bo o 30-sto metrowej wysokości, powstawał w latach 1979 – 1982 i zachował trochę kształt oryginału. Starego nie zburzono, przewieziono go kilka kilometrów dalej do miejscowości Calacalí. Nowy monument ma kształt piramidalny, spłaszczony i wysoki, wskazuje wszystkie strony świata, a na jego szczycie znajduje się pięciotonowa kula, która ma symbolizować Ziemię. Ma ona jakieś 4,5 metra średnicy.

Cały kompleks nosi nazwę Mitad del Mundo, co wprost znaczy tyle, co Środek Świata (swoją drogą określenie to było dość istotne w krajach Azji Południowej i Wschodniej, jeden ze środków świata znajduje się w Pekinie). Obecnie wokół niego wyrosło miasteczko lub park Ciudad Mitad del Mundo. Natomiast dziś, oprócz pomnika, jest tu naprawdę sporo różnych atrakcji; to teren którym Ekwadorczycy się szczycą. Jest to główne miejsce do oglądania równika w tym kraju i chyba też najbardziej prestiżowe z tych na świecie.

Tyle że niefart polega na tym, iż wybudowano je w miejscu, gdzie przebiegał równik według dawnych kalkulacji. Te nie były zbyt dokładne i oczywiście okazało się, że się rozjechały. Właściwy równik przebiega 240 metrów na północ dalej w tej samej miejscowości. Zanim wymyślono, co z tym zrobić, przedsiębiorczy Ekwadorczycy otworzyli konkurencyjne centrum. Mniejsze, ale za to z „prawdziwym” równikiem. Więc dziś najczęściej zwiedza się dwa. A że te nowsze wyliczenia również nie były zbyt skrupulatne, to najnowsze wskazują, że jednak żaden z nich nie jest właściwy. O tym jednak się milczy, bo póki co nie znalazł się ktoś trzeci, przynajmniej nie w tej okolicy. Kilkadziesiąt kilometrów dalej jest ośrodek Quitsato Sundial, który prawdopodobnie jest faktycznie najbliższy równikowi.

Atrakcje Ciudad Mitad del Mundo
Powiedzmy sobie wprost, zobaczenie równika to atrakcja na może 15 minut. To niewidzialna linia, którą można namalować na ziemi jako symbol. Niczego więcej nie należy się tutaj spodziewać, więc żeby zainteresować ludzi, okolica Mitad del Mundo to prawdziwy kompleks turystyczny. Można tu spokojnie spędzić kilka godzin, a równik jest tylko i wyłącznie jedną z dodatkowych atrakcji. Linia jest namalowana, można ją przekraczać do woli ile razy się chce, robić z nią zdjęcia. Monument też jest dość charakterystyczny. Ale żeby ludzie tu przyjechali i zapłacili za to, potrzeba wielu atrakcji i tu wszystko jest. Zaczęto od dość prostej, czyli kulturę lokalnej kultury. Stworzono repliki domów rdzennych mieszkańców Ekwadoru, jest sporo wystaw o kulturze, zwyczajach, historii.

Sporo o samym Ekwadorze można się dowiedzieć też wchodząc do monumentu, który pełni rolę muzeum etnograficznego Ekwadoru. I trzeba przyznać, że w ciekawy sposób prezentuje nie tylko historię, ale i naturę tego kraju. Jest to też możliwość popatrzenia z góry na cały park. W parku zaś znajdziemy między innymi teren z alpakami, plac zabaw dla dzieci. Są popiersia naukowców – Aleją Geodetów (Avenida de Geodésicos), upamiętniającą 13 Francuzów, którzy wyliczali równik. Jest też świątynia i planetarium. Mnóstwo sklepików, różne restauracje (można tu zjeść świnkę morską), kupić piwo kraftowe, czy odwiedzić sklep – muzeum czekolady.

Przed wejściem znajduje się całkiem spory, acz płatny parking. Wiele osób przyjeżdża tu taksówkami z Quito bądź w ramach wycieczek. Bilety i godziny otwarcia można sprawdzić tutaj. Trudno jednoznacznie stwierdzić, ile czasu na to potrzeba, bo jest tu wiele różnych małych atrakcji. Główną jest równik, ale niektórzy spędzają tu cały dzień. I ciekawostka: w jednym ze sklepów można bezpłatnie wbić sobie pieczątkę do paszportu, że było się na równiku. Na koniec warto wspomnieć, że jest to park, sporo tu roślinności, ale raczej niskiej.

Intiñan Solar Museum
Prywatna odpowiedź na Mitad del Munto to tak zwane Muzeum Słońca. Znajduje się ono na północ od głównego kompleksu i jest niewielkie. Parking jest dużo mniejszy i raczej to klepisko, ale jest darmowy. My zatrzymaliśmy się na tym przy Mitad del Mundo. Potem wchodzi się na teren obiektu, kupuje bilet i dołączają nas do wycieczki. Nie ma możliwości samodzielnego zwiedzania.

Wycieczka składa się z dwóch części: kulturalnej i równikowej. Pierwsza mówi o rdzennych plemionach, o tym jak ludzie tu mieszkali. Są repliki ich domów. Właściwie jest to bardzo podobne do analogicznego fragmentu Mitad del Mundo, tyle że tu zwiedza się to z przewodnikiem i grupą. Wynika to także z tego, że jest to mniejszy obiekt, więc robią wszystko, by ludzie się nie tłoczyli, więc wycieczki dzielą między sobą miejsca. Stąd, mimo że wygląda, iż jest tu więcej do zobaczenia, domki są tak naprawdę powtórzone, by zmieścić kolejne grupy. Kolejna różnica polega na tym, że jest tu więcej wysokiej i zróżnicowanej roślinności.

Eksperymenty równikowe
Druga ciekawostka to podejście do równika, czyli coś na co wszyscy czekają. Tu przede wszystkim opowiadają, że w Mitad del Mundo jest nieprawidłowa linia, a tu jest prawdziwa, co potwierdzają pomiarami dokonanymi GPSem (parę ładnych lat temu). I co jeszcze ważniejsze, tutaj robią eksperymenty, które mają to udowodnić (kiedyś podobno robiono je też w Mitad del Mundo). Oparte one są na sztuczkach i celowym wprowadzaniu ludzi w błąd. Czyli to jest ściema, ale taka, którą wszyscy chcą zobaczyć, to też trochę kwestia prezentacji zjawisk, są tu pewne walory edukacyjne. Pierwszy z nich to pokaz efektu siły Coriolisa, która oddziaływuje na znacznie większe obiekty i w większych odległościach niż zlew stojący na równiku. Eksperyment polega na tym, by pokazać, że na północy woda skręca w jedną stronę, na południu w drugą. Chodzi głównie o ustawienie zlewu, który się przesuwa, ale na tym przykładzie tłumaczy się działanie tego efektu.

Dwa pozostałe są jeszcze „ciekawsze”, bo już tak naprawdę nie mają nic do pokazania. Chodzi o postawienie jajka na gwoździu wbitym idealnie na równiku, podobno wówczas będzie ono stało. No i próba zachowania równowagi. Wszystko to kwestia zręczności i sugestii, oczywiście mają bawić i weryfikować dokładność wyznaczonej linii równika, ale to nie ma prawa tutaj działać w taki sposób. Podobnie jak przesunięcie zlewu o kilka centymetrów na północ czy południe. Tak naprawdę różnica wynika z innych sił i ustawienie zlewu jest celowe, a nie w pełni losowe, sztuczka ma zadziałać. Głównie dlatego, że współrzędne tego równika to 0,001084 S, dla porównania ten w Mitad del Mundo ma 0,002124 S. Innymi słowy, gdyby było tak jak mówią, te zmieniające się skręcanie spływającej wody w ogóle by tu się nie zmieniało. Ale chodzi raczej o to, by mówić ludziom o zjawisku. Pytanie czy każdy przeciętny turysta zrozumie, że to jest ilustracja zjawiska, nie samo zjawisko. Chętni do zobaczenia tego są, a miejsce funkcjonuje i tu trochę ciężej było się dostać. Godziny otwarcia i ceny biletów można sprawdzić tutaj.

Zwiedzanie Mitad del Mundo
My w Intiñan Solar Museum spędziliśmy około godziny. Dałoby się szybciej, gdyby nie przewodnik. Nas tak naprawdę interesowały te eksperymenty i jak oni to sprzedają. Dotarliśmy tu samochodem, ale w te okolice można też dotrzeć autobusem z Quito (np. z terminalu La Ofelia). A na koniec istotna informacja: prawdziwy równik przekracza się, jadąc drogą 28 w kierunku Mindo. Obecnie jeszcze nikt nie wpadł, by to wykorzystać turystycznie, nie jest w żaden sposób oznaczony, bo pewnie trzeba by było drogę przebudowywać.

- Na zwiedzanie Mitad del Mundo i drugiego muzeum warto poświęcić pół dnia.
- Możliwe wycieczki po okolicy można sprawdzić na GetYourGuide.
- W przypadku wyjazdu poza miasto samochód można wynająć tutaj.
- Jeśli spodobał Ci się wpis śledź nas na Facebooku (i innych mediach), podziel się nim lub zapisz się na newsletter.
| Ekwador | ||
| Mitad del Mundo |





